Postać kolejki

SONDRE LISETH

Sondre Liseth uspokaja wszystkich, bo spodziewa się kolejnych goli? Kibice zapewne na to liczą. Fot. Weronika Morciszek/PressFocus

Cofnijmy się pamięcią do zeszłego sezonu. Ostatnia kolejka ekstraklasy, Górnik u siebie podejmuje Radomiaka i rozbija go aż 6:2. Jednego z goli zdobywa Sondre Liseth (zalicza także asystę), który świetnie odnajduje się w polu karnym po wrzutce i z półobrotu pokonuje Filipa Majchrowicza.

Bramka przeciwko drużynie z Radomia była ostatnią Norwega w ekstraklasie. Na następną czekał ponad cztery miesiące i zdobył ją w Białymstoku. Wicemistrzowie Polski mierzyli się z będącą w kryzysie Jagiellonią (trzy kolejne spotkania w lidze z porażką), a 29-latek był jednym z bohaterów tego spotkania. Liseth zaliczył asystę przy golu Jarosława Kubickiego na 1:0. I chociaż piłka przypadkowo odbiła się od jego nogi, to kluczowe było, że snajper zastawił się i nie dał jej wybić obrońcom.

Kilka minut później Norweg sam pokonał Sławomira Abramowicza. Jak na napastnika przystało, 29-latek ustawił się w dobrym miejscu pola karnego, zgarnął odbitą piłkę i umieścił ją pod poprzeczką. Zabrzanie wygrali 3:1, a Liseth mógł odetchnąć z ulgą. Piłkarz rodem z Ålesund w końcu przełamał się w ekstraklasie, a w sezonie zdobył drugiego gola. Poprzedniego strzelił w pierwszym meczu z AS Monaco, przegranym 2:3.

Miłosz Cebo

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się