Premiera pod kocami
Siódme miejsce Pii Skrzyszowskiej na 100 metrów przez płotki pierwszego dnia Ultimate Championship w Budapeszcie. Dokończenie zawodów w sobotę i niedzielę.
Pia Skrzyszowska potwierdziła przynależność do światowej elity na 100 metrów przez płotki. Fot. PAP/Paweł Skraba
To debiutancka edycja mistrzostw pod szyldem światowej federacji – World Athletics – które mają odbywać się w latach parzystych, w przerwie między „tradycyjnymi” mistrzostwami świata. „Mistrzostwa mistrzów” mają wieńczyć sezon dla najlepszych lekkoatletów z rankingu, a 10-milionowa pula nagród w dolarach, w tym 150 tys. USD dla zwycięzców, ma być dla nich wystarczającym magnesem.
Pierwszego wieczora w stolicy Węgier - zawody składają się z trzech 3-godzinnych sesji - było jednak tylko 15 stopni ciepła, co nie sprzyjało uzyskiwaniu rekordowych wyników, choć obsada jest znakomita. Czekając na swoją kolej sportowcy zakładali puchowe kurtki i owijali się kocami. Gorąco było przynajmniej zwycięzcom - w duchu zapewne liczyli już „zielone”, a pamiątkowe statuetki odbierali wśród sztucznych ogni. Medali nie przyznawano.
Mondo atakował rekord
Kibiców na pewno rozgrzał konkurs tyczkarzy. Emmanouil Karalis nieszczęśliwie upadł na wysokości 6,05, ale w ostatniej próbie Grek poprzeczkę pokonał, a następnie poprawił na 6,15. Mondo Duplantis nie pozostawał gorszy, pewnie zaliczył 6,20, na co podopieczny Marcina Szczepańskiego nie był już w stanie odpowiedzieć. A szwedzki fenomen - przy akompaniamencie skomponowanego przez siebie hymnu zawodów - trzykrotnie atakował jeszcze rekord świata 6,32. Na razie bez powodzenia.
W piątek w akcji zaprezentowała się piątka z ósemki Biało-czerwonych, która uzyskała prawo startu w zawodach. W półfinale 100 metrów przez płotki Pia Skrzyszowska finiszowała trzecia z rezultatem 12,62 - do decydującego biegu awansowały po cztery najszybsze zawodniczki z dwóch serii. W finale wicemistrzyni Europy poprawiła swój rezultat, ale 12,52 wystarczyło tylko do siódmej lokaty. Wygrała faworytka, rekordzistka globu Masai Russell - szybsza od Polki o 0,3 sekundy.
Nie dał rady awansować do finału Jakub Szymański - halowy mistrz świata na płotkarskim 60 metrów miał najsłabszą „życiówkę” wśród startującej „16”. Polak miał obiecującą pierwszą połowę dystansu, ale na finiszu stracił rytm i ukończył serię jako szósty z czasem 13,44; ostatecznie dało mu to 12. pozycję i na pociechę 6 tysięcy dolarów. W finale rekordzista świata Ja’Kobe Tharp (12,94) zaledwie o 1 setną już na „kratkach” wyprzedził mistrza globu Cordella Tincha.
Faworyt ostatni!
Szóste miejsca w 8-osobowych finałach konkurencji technicznych zajęli Maria Żodzik w skoku wzwyż i Paweł Fajdek w rzucie młotem. Wicemistrzyni świata z Tokio zaliczyła tylko pierwszą wysokość – 1,86 m, a potem trzykrotnie strąciła kolejną – 1,91. Wygrała rekordzistka świata Jarosława Mahuczich – wystarczyło jej do tego pokonać poprzeczkę na 1,99 m.
Konkurs młociarzy zakończył się sensacyjnie, bo nie wygrał go żaden z dwójki wielkich faworytów. Mistrz olimpijski i świata, Kanadyjczyk Ethan Katzberg, miał problemy w kole, spalił dwie pierwsze próby i... musiał zakończyć rywalizację, bo prawo do trzeciego rzutu uzyskiwała tylko czołowa szóstka po dwóch seriach. Tym szóstym był Fajdek z wynikiem 76,11, ale w trzecim podejściu 5-krotny mistrz globu się już nie poprawił i nie mógł rzucać w dwóch ostatnich seriach. Niespodziewanie wygrał Merlin Hummel - wicemistrz świata już w pierwszej próbie „machnął” 81,46, w drugiej... przewrócił się w kole (zahaczył o własną nogę), ale nikt nie był w stanie go przerzucić, nawet mistrz Europy, lider sezonu i pupil gospodarzy, Bence Halasz (80,30).
Liczymy na Klaudię!
Nie wyszedł start piątej przedstawicielce Biało-czerwonych pierwszego dnia rywalizacji - Natalii Bukowieckiej, która nie awansowała do sobotniego finału na 400 metrów. Nasza brązowa medalistka olimpijska ukończyła swoją półfinałową serię dopiero na piątej pozycji z czasem 50,40. Polka czwartą pozycję przegrała z Martiną Weil z Chile o 8 setnych sekundy, która pobiegła najszybciej w sezonie.
Może w sobotę z polskiej perspektywy będzie lepiej, bo na 1500 metrów pobiegnie nasza faworytka Klaudia Kazimierska, triumfatorka finału Diamentowej Ligi sprzed tygodnia i liderka listy światowej w tym sezonie (3.54,05).
W niedzielę natomiast kciuki będziemy trzymać za Mateusza Kołodziejskiego, sensacyjnego zwycięzcę diamentowego konkursu skoczków wzwyż w Brukseli oraz za Dawida Wegnera w oszczepie.
(ToM)
ZWYCIĘZCY
Kobiety
◾ 60 m ppł – Masai RUSSELL (USA) 12,22 sek... 7. Pia Skrzyszowska 12,52◾ W dal – Larissa IAPICHINO (Włochy) 6,90 m
◾ Wzwyż – Jarosława MAHUCZICH (Ukraina) 1,99 m... 6. Maria Żodzik 1,86
Mężczyźni
◾ 5000 m – Jakob INGEBRIGTSEN (Norwegia) 12.59,24 min◾ 60 m ppł. - Ja'Kobe THARP (USA) 12,94 sek... 12. Jakub Szymański 12,44
◾ Tyczka – Armand DUPLANTIS (Szwecja) 6,20 m
◾ Młot – Merlin HUMMEL (Niemcy) 81,46 m... 6. Paweł Fajdek 76,11
Mieszane
◾ Sztafeta 4x100 mix – USA (R. Baker, A. Battle, C. Lindsey, K. White) 39,64 sek.
KIEDY POLACY
Sobota, 12 wrześniaKlaudia KAZIMIERSKA, 1500 m - 19:36
Niedziela, 13 wrześniaDawid WEGNER – oszczep, 18:13
Mateusz KOŁODZIEJSKI - wzwyż, 19:04