Prezent na urodziny

Paweł Chłodek zachował chłodną głowę, zapewniając Zielono-czarnym pierwszy komplet punktów na terenie rywali.

Przed momentem Paweł Chłodek strzelił zwycięskiego gola. Fot. ROW 1964 Rybnik

W piątek Paweł Chłodek skończył 19. urodziny. Hucznego świętowania być nie mogło, bo nazajutrz jego drużynę czekał mecz w Goczałkowicach. Wychowanek rybnickiego klubu nie jest w tym sezonie zawodnikiem pierwszego wyboru, ale sztab szkoleniowy docenia jego pracę na treningach. - Bardzo dobrze się prezentuj. Ćwiczy sumiennie, stale czyni postępy - podkreśla trener Jacek Trzeciak, który myśl zasady „zwycięskiego składu się nie zmienia, posłał w bój tę samą jedenastkę co w ostatnim meczu ze Stalą Brzeg (4:3). W miarę upływu czasu dokonywał jednak zmian; Chłodek czekał cierpliwie z nadzieją, że dostanie szansę. Nadeszła 86 minuta, kiedy wbiegał na boisko. Mecz zbliżał się do końca, zanosiło się na bezbramkowy remis... - Z przebiegu gry byłby on sprawiedliwy. Obie drużyny miały bramkowe szanse, choć nie ukrywam, że my klarowniejsze - mówi dalej szkoleniowiec ROW-u, mając na myśli minimalnie niecelne uderzenie Pawła Mandrysza, okazję Nikodema Juraszczyka, czy dwa piekielnie groźne strzały Kajetana Kunki. - Moi zawodnicy „robili” z bramkarza gospodarzy MVP spotkania - nie ukrywa trener Trzeciak, który dla zabezpieczenia tyłów wprowadził piątego obrońcę, ale nie Mateusz Balcer zyskał miano bohatera, tylko... trzej inni zmiennicy. Po rzucie rożnym miejscowych piłkę sprzed pola karnego wybił Paweł Witt. Za linią środkową zabrał się z nią Chłodek, uruchamiając Cypriana Włodarczyka. Ten zszedł lekko do boku, po czym nad głowami obrońców idealnie mu ją odegrał. Przyjęcie futbolówki i płaskie uderzenie lewą nogą powaliło Kacpra Wieczorkiewicza, wzbudzając radość na rybnickiej ławce i wśród licznych fanów beniaminka, cieszących się z premierowego zwycięstwa na wyjeździe. - Bardzo ważne punkty, ale na tabelę jeszcze nie patrzymy - zastrzega szkoleniowiec ROW-u.

Marek Hajkowski

◼ KS Panattoni Goczałkowice - ROW 1964 Rybnik 0:1 (0:0)

0:1 - Chłodek, 90+4 min

GOCZAŁKOWICE: Wieczorkiewicz - Zięba, Flasz (65. Wróblewski), Będzieszak - Antkiewicz (65. Ćwielong), Grygier, Danilczyk, Nocoń (81. Osipowicz) - Niedbała (70. Hurny), Kiklaisz, Dzida (65. Machowski). Trener Łukasz PISZCZEK.

ROW 1964: Plewka - Groborz, Grolik, Świetlicki, Kunka - Lubowiecki, Budzik (86. Chłodek), Mandrysz (82. Balcer), Rogowski (86. Witt) - Juraszczyk (75. Włodarczyk), Kuczera (82. Szczepanik). Trener Jacek TRZECIAK.

Sędziował Przemysław Berliński (Sieradz). Widzów 300.

Żółte kartki: Niedbała, Nocoń, Flasz.


Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się