Przed historyczną szansą

Turniej WTA w Wuhan

Maja Chwalińsla Iga Świątek Fot. JESSICA LEE/ PAP/ EPA

Maja Chwalińska i Iga Świątek staną w piątek przed szansą awansu do półfinału turnieju w chińskim Wuhan. Jeśli im się to uda, to po raz pierwszy dwie polskiej tenisistki zameldują się w półfinale imprezy rangi WTA 1000. Pierwsza na korcie, ok. godz. 9 czasu polskiego, pojawi się Chwalińska. Jej rywalką będzie Maria Sakkari. Z Greczynką ma bilans 1-1, ale pokonała ją Paryżu w drodze do największego dotychczas sukcesu - finału wielkoszlemowego French Open. Niezależnie od końcowych rozstrzygnięć Polka po raz pierwszy zamelduje się w czołowej „20” listy światowej. Na razie w tzw. rankingu live jest 19. 

- To był dla mnie bez wątpienia świetny sezon, którego nie zapomnę. Jeszcze rok temu byłam w zupełnie innym miejscu. Prawdopodobnie przygotowywałam się wtedy do turniejów na kortach ziemnych w Ameryce Południowej, a teraz jestem tutaj. Jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna za to wszystko - skomentowała Chwalińska po awansie do ćwierćfinału. 

Z kolei Świątek o godz. 13 zagra z Ann Li. Tym samym będzie mogła zrewanżować się Amerykance za porażkę w kwietniu w Madrycie, kiedy w trzecim secie z powodu choroby zrezygnowała z dalszej gry. Jej celem jest z kolei awans do kończącego sezon turnieju WTA Finals, który odbędzie się w dniach 8-15 listopada w kalifornijskim Indian Wells, z udziałem ośmiu najlepszych zawodniczek roku. Siedem miejsc jest już zajętych. O ostatnie w głównej obsadzie Polka walczy m.in. z Karoliną Muchovą, która w Wuhan już odpadła. Obecnie między nimi jest 700 pkt różnicy na korzyść Czeszki, ale podopieczna trenera Francisco Roiga może je odrobić, jeśli wygra turniej w Wuhan. W grze jest jeszcze Ukrainka Marta Kostiuk.

Jeżeli obie biało-czerwone wygrają, to dojdzie do bezprecedensowego sukcesu polskiego tenisa. Będzie to pierwszy przypadek, że dwie tenisistki dotrą do półfinału imprezy WTA 1000. Wiosną ubiegłego roku mogły tego dokonać Świątek i Magda Linette, ale obie odpadły w ćwierćfinale zawodów w Miami. 

PAP