Rezerwowi załatwili sprawę
Trzecim z rzędu wyjazdowym zwycięstwem Zagłębie Sosnowiec potwierdziło, że nie ma zamiaru się zatrzymywać.
17-letni Iwo Kupidura (z lewej) doczekał się gola w oficjalnym meczu Zagłębia. Fot. Zagłębie Sosnowiec
Trwającą od 22 sierpnia serię meczów w delegacji spadkowicz z 2. ligi zakończył na terenie dotychczasowego wicelidera, zapisując czwartą wygraną. Wcześniej komplet punktów przywiózł z Gubina, Nysy i Polkowic, a na tarczy wracał z Katowic i Sułowa.
O sukcesie w starciu z Odrą przesądziła akcja z 56 minuty. W rolach głównych wystąpili rezerwowi, Iwo Kupidura i Marcel Predenkiewicz. Ten drugi obsłużył 17-latka kapitalną centrą, a ten popisał się precyzyjną „główką”. Był to debiutancki gol Kupidury, najskuteczniejszego gracza Zagłębia podczas letnich sparingów. Obaj dublerzy wybiegli na boisko w 25 minucie. Z powodu kontuzji musiał je opuścić młodzieżowiec Szymon Krawiec, którego na skrzydle zastąpił Predenkiewicz. Żeby liczba młodzieżowców się zgadzała, z placu gry zszedł Michał Barć, zastąpiony przez Kupidurę. - Długo czekałem na to trafienie, dlatego moja radość jest ogromna. Czułem na sobie presję, bo liczyłem, że skuteczność ze spotkań kontrolnych przełożę na mecze o punkty. Na początku trener mi zaufał, dostawałem szanse, ale niestety nie mogłem się wstrzelić. Przypadła mi więc rola zmiennika i myślę, że dawałem dobre impulsy. Chciałem pokazywać, że nadal chcę dostawać szanse. Czasami tak jest, że uraz jednego zawodnika jest szansą dla innego. Mam nadzieję, że Szymek szybko wróci... W ostatnich tygodniach sporo pracowałem, aby poprawić grę głową i efekt przyszedł w odpowiednim czasie. Wrzutka Marcela była idealna. Cieszy gol, cieszy trzecia z rzędu wygrana, która sprawiła, że umocniliśmy się w czołówce tabeli - mówił szczęśliwy strzelec.
Początek meczu należał do gospodarzy. Po bramką Dawida Kudły kilkakrotnie się „zagotowało”, ale doświadczony golkiper nie dał się pokonać. Z czasem mecz gra się wyrównała. Choć do przerwy obie strony próbowały „nagryźć” rywala, to kończyło się na strachu.
Po bramce Kupidury miejscowi rzucili się do odrabiania strat, a mądrze grające Zagłębie szukało swoich szans w kontratakach. W końcówce zdobywca bramki mógł powiększyć swój dorobek, lecz po zagraniu Maksymiliana Podgórskiego powstrzymali go obrońcy.
Krzysztof Polaczkiewicz
◼ Odra Bytom Odrzański - Zagłębie Sosnowiec 0:1 (0:0)
0:1 - Kupidura, 56 min (głową)
ODRA: Szafer - Połap, Sokołowski (59. Duczmal), Cyrek - Pieczarka, Mucha, Górski (69. Staszkowian), Szafrański (69. Skałecki), Łoboda - Berkowski (59. Draczyński), Drzazga. Trener Michał KOWBEL.
ZAGŁĘBIE: Kudła - Sikorski, Kośmicki, Gryszkiewicz - Krawiec (25. Predenkiewicz), Tront, Rodriguez (82. Madej), Jarek - Gogół (89. Chmarek), Barć (25. Kupidura) - Podgórski. Trener Tomasz ŁUCZYWEK.
Sędziował Kamil Zator (Kluczbork). Widzów 1000.
Żółte kartki: Barć, Madej, Tront, Kudła.