Rządy Królowej Śląska
Bytomianie zasygnalizowali, że w tym sezonie chcą się liczyć w decydującym rozdaniu.
Christian Mroczkowski (nr 94) zaczął sezon od gola. Fot. PressFocus
Chóralne śpiewy kibiców od początku do końca oraz niezwykle precyzyjna i skuteczna gra gospodarzy – to wszystko zobaczyliśmy na inaugurację sezonu w Bytomiu. Polonia pokazała siłę i pewnie pokonała Unię, zdobywając aż cztery gole w drugiej odsłonie, a to był prawdziwy nokaut. Choć to początek sezonu, jednak niezwykle udany dla Królowej Śląska.
Jeszcze sezon się nie rozpoczął, a już w obu zespołach są „ranni”. Wśród gospodarzy zabrakło bramkarza Bohdana Diaczenki, obrońcy Jewgienija Kamieniewa oraz napastnika Pawła Wybirala. Straty przyjezdnych były większe, bowiem w linii defensywnej zabrakło Bartosza Florczaka, największego pechowca dwóch ostatnich sezonów reprezentacyjnych, oraz napastników Rihardsa Marenisa (kapitan zespołu), Jere Jokinena oraz Adriana Ziobra.
Absencje jednak nie przeszkadzały obu ekipom, bo hokeiści byli „głodni” ligowej rywalizacji. Zaczęło się obiecująco dla gospodarzy, bo po 96 sek. objęli prowadzenie po efektownym uderzeniu Ołeksiego Worony, który po zagraniu kolegów z ataku, Tymoteusza Petrażyckiego oraz Jewgena Fadiejewa, znalazł się przed bramką i posłał krążek pod poprzeczkę. Inicjatywa należała do Bytomian, którzy więcej strzelali i umiejętnie wybijali rywali z rytmu. Oba zespoły miały okazje pokazać swoje umiejętności w formacjach specjalnych. Poloniści najpierw grali z przewagą jednego zawodnika (Łukasz Krzemień na ławie), ale ich gra była toporna i niewiele z niej wynikało, a potem musieli bronić dostępu do bramki Tobiasza Jaworskiego, bo w boksie kar przebywał Aleksander Bodora. Goście w formacji specjalnej też nie zachwycili, bo gospodarze grali niezwykle czujnie. W 15 min Christian Mroczkowski, środkowy „eksportowego” ataku gospodarzy, miał okazję na zmianę rezultatu, ale tym razem Sami Aittokallio nie dał się zaskoczyć.
Po zakończeniu 1. tercji kibice radośnie żegnali swoich pupili, ale po kolejnej odsłonie mieli jeszcze większe powody do zadowolenia. Mało kto oczekiwał, że ich pupile zaaplikują Unii, mającej wysokie aspiracje, aż cztery gole. W 22 min najpierw Severi Immonen próbował zaskoczyć „Jawę”, a chwilę później Erik Ahopelto, a potem nastąpiły rządy Królowej Śląska. W 24 min Andrej Bujalski popisał się „filmowym” podaniem, a Sebastian Wicher w sytuacji sam na sam podwyższył wynik. Wkrótce znów dał o sobie znać Worona po akcji partnerów z ataku. Potem w ciągu 85 sek. gospodarze jeszcze dwa razy pokonali fińskiego golkipera, Najpierw Mroczkowski wykorzystał liczebną przewagę, a potem na listę strzelców wpisał się aktywny od początku Mateusz Bepierszcz.
Gdy prowadzi się 5:0, to koncentracja spada i znacznie łatwiej o stratę gola. Jan Sołtys z bliskiej odległości skierował krążek do siatki Polonii. Jaworski, młodzieżowy reprezentant kraju, w tej sytuacji był bez winy, bo koledzy dopuścili rywala do dobrej sytuacji. W ostatniej tercji mecz stracił na jakości, ale tego można było się spodziewać. Bytomianie już nie forsowali tempa, choć i tak mogli podwyższyć wynik, jednak Mroczkowski podczas gry w osłabieniu nie wykorzystał sytuacji sam na sam.
Poloniści byli lepiej zorganizowani i pod tym względem wyraźnie przewyższali rywali.
Włodzimierz Sowiński
◼ BS Polonia Bytom – Unia Oświęcim 5:1 (1:0, 4:0, 0:1)
1:0 – Worona – Petrażycki – Fadiejew (1:36), 2:0 – Wicher – Bulajski - Oseniekš (23:44), 3:0 – Worona – Fadiejew - Petrażycki (26:01), 4:0 – Mroczkowski – Bepierszcz – Bujalski (34:25, w przewadze), 5:0 – Bepierszcz – Musioł - Kurnicki (35:51), 5:1 – Sołtys – D. Tyczyński – Lewandowski (42:03).
Sędziowali: Marcin Majta i Mateusz Krzywda – Mateusz Kucharewicz i Oliwier Kasperek. Widzów 1003.
POLONIA: Jaworski; Kurnicki - Musioł, Kubeš – Górny, Oseniekš – Hrebenyk, Proczek – Bodora (2); Bepierszcz – Jarosz (2) – Wielkiewicz, Worona – Fadjejew – Petrażycki, Bujalski – Mroczkowski – Padakin, Kociszewski – Karasiński – Wicher. Trener Andrej GUSOW.
UNIA: Aittokallio (40:00. I. Tyczyński); K. Valtola – Bizacki, Ventelä - Mäkelä, Diukow – L. Matthews, Mościcki; Nieminen (2) – Rönkkönen – Ahopelto, Sołtys (2) – D. Tyczyński – Lewandowski, Płatacz – Krzemień (2) – Kusak. Trener Marcus JUURKKALA.
Kary: Polonia – 4 min, Unia – 8 (2 tech.) min.
36 STRZAŁÓW oddali gospodarze, a rywale o 11 mniej.