Spalone derby

Czy sędzia pomógł Manchesterowi City wygrać na Old Trafford?

Harry Maguire miał pewne pretensje do Enzo Fernandeza. Fot. PAP / EPA

ANGLIA

Derby Manchesteru nie były najlepszym „piłkarsko” widowiskiem w historii Premier League, ale to nie znaczy, że brakowało w nich emocji. Oj, było ich wręcz w nadmiarze – a to za sprawą dwóch sytuacji.

Pierwsza, w 23 minucie. Wychowanek City Phil Foden po upadku kopnął w brzuch gwiazdę United Bruno Fernandesa. Czerwona kartka – ewidentna, lecz niektórzy wskazywali na dwa „ale”. Pierwsze – Fernandes „poskrobał” leżącego rywala po tyłku, a potem jeszcze wykopał będącą obok futbolówkę. Żółta kartka raczej mu się należała, ale nie obejrzał jej za te prowokacyjne gierki. Drugie – niektórzy twierdzą, iż Foden kopnął Portugalczyka, bo... po prostu chciał wstać, a ten akurat znajdował się nad nim. Mając jednak na uwadze, że Anglik od razu zaczął krzyczeć i gestykulować do kapitana United, można mieć wątpliwości... Oczywiście całe zajście trwało sekundy.

I te sekundy wystarczyły, by przez większość derbów Obywatele grali w osłabieniu. Gospodarze nie potrafili jednak „wrzucić ich na karuzelę” i kreowali słabe okazje – 16 strzałów, ale gole oczekiwane na poziomie tylko 0,95. Prosili się o problemy i je dostali, bo mimo osłabienia to City strzeliło jedynego gola – i to właśnie ta druga emocjonująca sytuacja: bramka (rzecz jasna) Erlinga Haalanda z 60 minuty. Dlaczego?

Bo wydawało się, że Norweg był na spalonym, lecz – co potwierdziła sama Premier League – zaawansowane technologicznie nowinki VAR-owe udowodniły, że w życiu mężczyzny centymetry faktycznie mają znaczenie. Tu zadziałały na korzyść Haalanda. Natomiast drugie „ale” z tą sytuacją było takie, że między dośrodkowującym Josko Gvardiolem a zamykającym Norwegiem był jeszcze trzeci Obywatel – Enzo Fernandez. On był na ewidentnym spalonym, rzucił się na piłkę „szczupakiem”, ale jej nie sięgnął. Nie brakuje opinii, że pozycja Argentyńczyka powinna zostać uznana za absorbowanie obrońców – bo Fernandez stał idealnie na wprost bramkarza, będąc pilnowanym przez rodaka Lisandro Martineza (który nie mógł pokryć niepokrytego Haalanda). Sędzia liniowy początkowo podniósł chorągiewkę, ale VAR uznał trafienie, stwierdzając, że udział Fernandeza nie był wystarczający do jego anulowania.

Anglia oczywiście zapłonęła i jeszcze przez kilka dni będzie się tą decyzją tlić, głównie w Manchesterze. Nie zmieni to natomiast faktu, że City – razem z Arsenalem – może po czterech kolejkach pochwalić się kompletem zwycięstw.

Piotr Tubacki

Premier League

◼ Manchester United – Manchester City 0:1 (0:0)

0:1 – Haaland (60)

UNITED: Lammens – Dalot, Maguire, Martinez, Dorgu – Tielemans (67. Sesko), Mainoo – Mbeumo, Fernandes, Rashford (83. Zirkzee) – Cunha.

CITY: Donnarumma – Nunes, Guehi, Dias, Gvardiol – Anderson, Fernandez (82. O'Reilly) – Foden, Cherki (46. Ndiaye), Semenyo – Haaland.

◾ Aston Villa – Nottingham Forest 1:2 (0:0)

0:1 – Delap (46), 1:1 – Alysson (74), 1:2 – Jesus (88)

Bournemouth – Brentford 2:2 (1:1)

0:1 – Schade (34), 1:1 – Kluivert (38), 2:1 – Tavernier (52), 2:2 – Schade (56)

Chelsea – Hull City 2:2 (1:2)
1:0 – Rogers (7), 1:1 – Belloumi (28), 1:2 – Belloumi (34), 2:2 – Pedro (66)

Crystal Palace – Ipswich Town 2:3 (1:2)

1:0 – Khalaili (14), 1:1 – Emersonn (23), 1:2 – Davis (45), 2:2 – Strand Larsen (75), 2:3 – Flemming (90)

Liverpool – Fulham 0:0

Tottenham Hotspur – Everton 0:0

Sunderland – Arsenal 0:2 (0:0)

0:1 – Guimaraes (58), 0:2 – Saka (90+7)

Coventry City – Brighton and Hove Albion 0:5 (0:1)

0:1 – Kostoulas (35), 0:2 – Yalcouye (51), 0:3 – Gross (70), 0:4 – Dunk (83), 0:5 – Ayari (90+4)

Poniedziałek: Leeds – Newcastle (21.00)

1. Arsenal

4

12

8:1

2. Man. City

4

12

8:2

3. Hull

4

8

5:2

4. Brighton

4

7

13:5

5. Chelsea

4

7

10:9

6. Brentford

4

6

7:4

7. Liverpool

4

6

6:4

8. Everton

4

6

5:3

9. Ipswich

4

6

5:3

10. Newcastle

3

5

6:4

11. Leeds

3

5

3:2

12. Nottingham

4

5

4:4

13. Man. Utd

4

4

7:7

14. Sunderland

4

4

3:5

15. Bournemouth

4

3

6:7

16. Crystal Palace

4

3

6:11

17. Tottenham

4

2

0:5

18. Fulham

4

1

4:7

19. Aston Villa

4

1

1:7

20. Coventry

4

0

0:10

1-4 – LM, 5 – LE, 18-20 – spadek

STRZELCY

4 – Haaland (Man. City), 3 – siedmiu graczy


PROGRAM 5. KOLEJKI

18.09: Brentford – Chelsea (21.00), 19.09: Tottenham – Aston Villa (13.30), Brighton – Arsenal, Everton – Ipswich, Newcastle – Hull (wszystkie 16.00), Nottingham – Coventry (18.30), 20.09: Bournemouth – Liverpool, Leeds – Crystal Palace, Man. City – Sunderland (wszystkie 15.00), Fulham – Man. Utd (17.30)

Championship

West Ham – Wrexham 6:0, Bolton – Cardiff 1:0, Derby – Birmingham 1:2, West Brom – QPR 1:1, Blackburn – Millwall 3:1, Charlton – Portsmouth 0:0, Middlesbrough – Norwich 4:3, Preston – Lincoln 0:1, Southampton – Bristol City 4:1, Swansea – Burnley 3:1, Watford – Stoke 1:2, Sheffield Utd – Wolverhampton 0:1

Czołówka tabeli

1. West Ham

7

14

20:9

2. Swansea

7

14

11:5

3. West Brom

7

14

10:7

4. Middlesbrough

6

13

12:8

5. QPR

7

12

8:5

6. Charlton

7

12

6:7

POLACY NA WYSPACH

Premier League

Matty Cash (Aston Villa)

kontuzja

Championship

Daniel Bielica (Portsmouth)

90 min

Krystian Bielik (Cardiff)

90 min


Odblokuj pełne wydanie i czytaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się