Spod Jasnej Góry na Wawel

Jakub Błaszczykowski przenosi swój charytatywny turniej z Częstochowy do Krakowa. – Inny wybór przy zmianie byłby niezrozumiały – mówi były kapitan kadry.

Jakub Błaszczykowski od lat zbiera znane osoby, by pomagać. Fot. Rafał Rusek/PressFocus

CHARYTATYWNE GRANIE

Tuż po Świętach Bożego Narodzenia, w niedzielę 27 grudnia, w Tauron Arenie odbędzie się 8. edycja „Świątecznego Grania z Kubą”. Wcześniej wydarzenie odbywało się blisko rodzinnych stron Błaszczykowskiego.

Futbol to tylko pretekst

Piłka nożna zagości pod koniec roku na płycie Tauron Areny. Hala kojarzona jest ze świetnymi koncertami czy występami polskich siatkarzy, ale takiego wydarzenia jeszcze nie było. Oczywiście nie będzie pełnowymiarowego boiska i naturalnej trawy, a główni bohaterowie zamiast korków założą halówki. Gwarantowane jest jednak spotkanie znanych przyjaciół byłego reprezentanta Polski, legendy i współwłaściciela Wisły Kraków. Futbol jest tu tylko pretekstem do pomagania.

Tradycją jest, że swoje umiejętności pokazują nie tylko piłkarze, byli utytułowani zawodnicy. W 2025 roku w Częstochowie przedstawicielami świata sportu byli także m.in. koszykarz Marcin Gortat, zawodnik MMA Jan Błachowicz i tenisistka Agnieszka Radwańska. Artystów reprezentowali Dawid Ogrodnik, Magda Steczkowska czy Greg Collins, a kabareciarzy m.in. Adriana Borek, Robert Motyka i Mariusz Kałamaga.

Jeszcze większa skala

Organizatorem „Świątecznego Grania z Kubą” jest fundacja 109-krotnego reprezentanta kraju „Ludzki Gest”, która pomaga dzieciom i młodzieży w trudnej sytuacji materialnej, chorym i z niepełnosprawnościami. Kibice kupują bilety-cegiełki i licytują pamiątki. Cały dochód jest przeznaczony na wspieranie potrzebujących i rozwijanie ich pasji. Goście na trybunach w zamian otrzymują połączenie sportu i rozrywki, możliwość zrobienia zdjęć i zdobycia autografów znanych postaci.

Hala w Częstochowie, gdzie dotąd gościł turniej, może pomieścić około 7 tys. osób. W Tauron Arenie zmieści się ponad dwa razy więcej. – Dziękujemy miastu Częstochowa za dotychczasowe wsparcie, a Krakowowi za przychylność i pomoc. Chcieliśmy to zrobić w innym miejscu, większym miejscu. Inny wybór niż Kraków byłby dla mnie niezrozumiały. Mam nadzieję, że sprostamy oczekiwaniom i kibicom nadal będzie się to podobać. Jak zawsze będzie dużo niespodzianek, by wyciągnąć ludzi z domów. W okresie świąteczno-noworocznym nie jest to łatwe, ale dotąd nam się to udawało. Liczymy, że wypełnimy halę. Będzie wielu gości już znanych z imprezy u nas, liczymy na kilku nowych – mówi Jakub Błaszczykowski. 

Najpierw był hip-hop

Pomysł „Świątecznego Grania z Kubą” narodził się, gdy do braci Jakuba i Dawida Błaszczykowskich zgłosił się znajomy z propozycją zorganizowania koncertu hip-hopowego. Od początku zakładano, że wydarzenie będzie miało charakter charytatywny i zostanie połączone z inną formą aktywności. Naturalnym wyborem była piłka nożna, bliska Błaszczykowskim i środowisku muzycznemu. W tym roku bilety będą dostępne w trzech cenach, w zależności od miejsca na trybunach. Dzieci do 7. roku życia zapłacą tylko 10 zł, a osoby z niepełnosprawnościami wejdą za darmo.

Zaczęło się w Truskolasach

Fundacja oficjalnie działa od 2016 roku, jednak współwłaściciel Wisły zaczął wspierać młodych ludzi znacznie wcześniej. Na początku robił to wyłącznie prywatnie i całkowicie bez rozgłosu. W 2007 roku zorganizował w rodzinnych Truskolasach niedaleko Częstochowy pierwszy młodzieżowy turniej „Kuba Cup”. Fundacja Błaszczykowskiego reagowała na aktualne potrzeby i spieszyła z pomocą w czasie pandemii koronawirusa, wspierała dzieci dotknięte wojną na Ukrainie i osoby, których życie wywróciło się do góry nogami po powodzi.

Michał Knura

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się