Starcie najskuteczniejszych
POLONIA BYTOM
Konrad Andrzejczak (z prawej) puka do grona najskuteczniejszych pierwszoligowców. Fot Marcin Bulanda / PressFocus
POLONIA BYTOM
Niezwykle dynamiczna jest sytuacja w 1. lidze. Kiedy w poniedziałkowy wieczór Bytomianie kończyli potyczkę z Odrą (3:0), liderem tabeli była jeszcze Lechia. W ciągu kolejnych 24 godzin przegoniły ją Polonia Warszawa i Ruch, ale... tylko dzięki lepszej różnicy bramek. Zaś polonistom – choć zajmują szóstą pozycję – do kwartetu liderów brakuje ledwie „oczka”.
- Kiedy kilka kolejek wstecz mieliśmy kłopoty z punktowaniem, czułem niepokój. Widziałem, że zespół dobrze pracuje, mecze też wyglądały nieźle, ale nie wygrywaliśmy. Piłkarze wtedy sami przychodzili do mnie i mówili „Spokojnie, trenerze, damy radę” - Konrad Gerega przez chwilę wracał do owej mozolnej „drogi przez mękę”, którą musiał pokonać wraz z zawodnikami w ciągu kilku sierpniowych i wrześniowych tygodni. Przełomem okazała się zmiana ustawienia - przejście na grę czwórką obrońców z tyłu, po której niebiesko-czerwoni wygrali cztery kolejne gry ligowe.
- Najważniejsze, co możemy teraz zrobić, to podtrzymać dyspozycję i zachować spokój – podkreślał szkoleniowiec Polonii. I zapowiadał dwa dni wolnego dla graczy. - Zasłużyli na to, żeby odpocząć, zregenerować się. Mamy sporo mikrourazów związanych ze zmianą nawierzchni, więc cel podstawowy to doprowadzić zawodników do pełnej „używalności”. A jeśli – w kontekście meczu z Lechią - chodzi o charakter, to nie martwię się o zawodników. To jest świetna grupa ludzi! - zapewnił opiekun Bytomian.
Niedzielny mecz będzie starciem dwóch najskuteczniejszych drużyn pierwszej ligi. Lechia ma na koncie 25 bramek, Polonia – tylko o dwie mniej. Szykuje się więc widowiskowe starcie!
(DaL)