Stary a głupi

KONTROWERSJA KOLEJKI

Moment, w którym Karol Linetty (bokiem) patrzy na Abdoula Tapsobę. Chwilę później sprowadzi go na ziemię. Fot. Radosław Makuch / PressFocus

Radomiak wygrał w poniedziałek ze Śląskiem 3:1, przerywając tym samym serię sześciu kolejnych spotkań w lidze bez zwycięstwa, ale w klubie mogą mieć poczucie, że w ostatnim czasie nie mają szczęścia do decyzji sędziów.

Do sporej kontrowersji doszło jeszcze w pierwszej połowie starcia z Wrocławianami. Przy rzucie rożnym dla Radomiaka kompletnie niezainteresowany piłką Karol Linetty celowo powalił na ziemię Abdoula Tapsobę. Arbiter Damian Kos nie zdecydował się na użycie gwizdka, a zasiadający w Centrum VAR Jarosław Przybył nie wezwał sędziego do monitora. Ocena tej sytuacji jest jednoznaczna, a brak reakcji nie świadczy zbyt dobrze o pracy arbitrów.

Arkadiusz Kamil Wójcik (Weszło): – Jak to mawiała moja babcia do dziadka: „stary a głupi”. Linettego kompletnie odcięło. Pomylił futbol amerykański z piłką nożną. Nierozważny atak w przeciwnika poza grą. Karny, żółta? To była „męska gra”?!

Rafał Rostkowski (TVP Sport): – Postępowanie Linetty’ego nie było faulem nieostrożnym i nieistotnym – to był faul popełniony z premedytacją i – abstrahując już nawet od kwestii czysto taktycznych – miał charakter ewidentnie niesportowy. Oprócz rzutu karnego dla Radomiaka należała się także żółta kartka dla Linetty’ego.

Przy Struga zdają sobie jednak sprawę, że to kolejny raz w ostatnich tygodniach, gdy drużyna została skrzywdzona. W poprzedniej kolejce w meczu z Pogonią w doliczonym czasie przy wyniku 4:3 dla zespołu ze Szczecina, Tapsoba został delikatnie pchnięty przy próbie oddawania strzału i miało to bezpośredni wpływ na jakość uderzenia. Sędzia Bartosz Frankowski nie odgwizdał jednak przewinienia.

Spore wątpliwości wywołała także sytuacja z meczu Pucharu Polski. W doliczonym czasie, gdy Radomiak prowadził 1:0, jeden z zawodników Avii upadł w polu karnym. Początkowo sędzia Damian Krumplewski pokazał żółtą kartkę za symulowanie, ale po analizie VAR zmienił decyzję i wskazał na rzut karny. Ten został wykorzystany, a w dogrywce to Avia przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę. Żaden ekspert jednoznacznie nie był w stanie stwierdzić, że decyzja o podyktowaniu rzutu karnego jest bezpodstawna i zła. To zrobiło natomiast Kolegium Sędziów PZPN. Karą było odsunięcie Krumplewskiego od sędziowania meczu Górnika z Legią oraz Damiana Krumplewskiego, który był sędzią VAR, od takiej samej roli w spotkaniu Pogoni Siedlce z Ruchem Chorzów.

Miłosz Cebo

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się