Szukając przełamania

GieKSa przegrała dwa ostatnie mecze z Pasami. W sobotę nie może sobie na to pozwolić, raz po ostatnich wynikach, a dwa patrząc na swoją passę u siebie.

Przed wyjazdem na zgrupowanie Iraku Amir Al-Ammari będzie chciał poprawić sobie humor. Fot. Michał Kędzierski/PressFocus

Piłkarze Rafała Góraka w 2026 roku są niepokonani na swoim terenie. Z Areny Katowice punkt wywiozły tylko dwa zespoły, a dziewięć nie powiększyło dorobku. W tym sezonie zlali Wisłę Płock (5:0) i z nawiązką odrobili stratę w starciu z Radomiakiem Radom (3:1). Dziś GKS będzie jednak szukał przełamania po wyjazdowych porażkach z Piastem w Gliwicach i z Zagłębiem w Lubinie. Ten sam cel będzie miał jednak rywal z Krakowa, który na wyjeździe nie tryumfował od 11 meczów. Cracovia nie zapunktowała w trzech ostatnich spotkaniach, a po drodze zaliczyła jeszcze wpadkę w Pucharze Polski. Ostatnio notuje słabsze wyniki, choć jej kadra jest zdecydowanie szersza niż na starcie rozgrywek. W Płocku Krakowianie dali popis nieudolności w obronie. – Wszyscy jesteśmy świadomi, jaki był mecz z Wisłą - może najsłabszy w sezonie. Można być trochę załamanym, ale potem wstać do z nową energią i stworzyć tę energię w grupie. Uważam, że udało nam się to zrobić – mówi trener Krakowian, Bartosz GrzelakPasy doceniają przeciwnika i jego liderów. – Na pewno trzeba zwracać uwagę na Bartosza Nowaka, kiedy jest przy piłce. Ma dobre zagrania i jest kluczem w grze ofensywnej. Ale są tez Eman Marković, Ilja Szkurin. Nie możemy się skupić tylko na jednym zawodniku – podkreśla Grzelak. GieKSa będzie musiała być czujna do ostatniego gwizdka arbitra. Cracovia sześć z siedmiu goli strzeliła w drugich połowach. Trzy padły po uderzeniach głową i procentowo jest to najlepszy wynik w lidze.

(mik)

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się