Te przeklęte Siedlce!

Ruch miał walczyć o fotel lidera, ale skończyło się na tym, że niemal w ostatniej chwili zdobył tylko punkt.

W strzałach 25:5 na korzyść Ruchu, ale w golach 1:1... Fot. Tomasz Jastrzębowski / Press Focus

Każdy w Chorzowie z wielką obawą patrzył na wyjazd do Siedlec, bo z kim, jak z kim, ale akurat z Pogonią Ruchowi idzie jak po grudzie. Klątwa? Negatywna aura? Złe fluidy? Trudno stwierdzić, co dzieje się Niebieskim w meczach z tym rywalem, ale przed wczorajszym spotkaniem notował z nim serię siedmiu spotkań bez zwycięstwa! Teraz... to już osiem gier!

Podręcznik kontrataku

Zaczęło się obiecująco. Niebiescy od razu wzięli się za atakowanie i to z dużym luzem. Było trochę kombinacyjnych akcji, był efektowny wolej po bezpośrednim dorzucie z kornera. Ale Pogoni wystarczyła jedna kontra, którą wybitnie przeprowadził Krystian Miś. Urwał się flanką, potem idealnie wyczekał moment podania i obsłużył Szymona Kobusińskiego (kilka lat temu przez pół roku gracza Ruchu), który książkowym płaskim uderzeniem w dalszy róg pokonał Jakuba Wrąbla. Nieważne, czy w Premier League, Bundeslidze czy LaLiga – jeśli otwierasz „Podręcznik kontrataku. Podstawy i metodologia”, to ukazują ci się obrazki z gry Pogoni Siedlce.

Stracony gol rozpoczął trwającą cały mecz dominację Chorzowian. Gospodarze przed przerwą bronili momentami wręcz dwoma liniami, ustawiając się formacją 1-5-5-0. Ruch oddał 12 uderzeń, Pogoń dwa – ale w celnych był remis 2:2. I... to te siedleckie były groźniejsze, bo prócz gola Wrąbla zestresował przed przerwą Cezary Demianiuk.

Kartki dla trenerów

Druga połowa utrzymała ten trend, ale trener Adam „Diego Simeone” Nocoń nie poprzestał na tym, co pokazywali jego piłkarze. Pogoń wciąż grała defensywnie, ale ciut wyżej, przez co Niebiescy mieli znacznie większe problemy z zawiązaniem akcji czy zbliżeniem pod pole karne. Z czasem... przestali nawet słać seryjne dośrodkowania pod bramkę Jakuba Lemanowicza! Bardzo mało konkretów mieli Chorzowianie, a bijący rzut rożny kapitan Siedlczan Damian Szuprytowski... trafił w poprzeczkę.

Im bliżej było końca, tym bardziej pod „szesnastką” Pogoni zaczynało robić się nerwowo, parę razy wręcz niebezpiecznie. Zmęczenie bieganiem i walką dawało o sobie znać, a emocje skutkowały... kartkami dla obu trenerów. Nocoń obejrzał nawet dwie, gdy miał do sędziów głośne pretensje o zmiany w jego zespole. Demianiuk schodził z boiska zbyt długo (nowa zasada 10 sekund), przez co Rafał Makowski musiał poczekać minutę, a Siedlczanie grali w osłabieniu. Gościom to jednak nie pomogło, zresztą... scenariusz tego meczu wyglądał tak, jakby od początku gonili rywala grającego w dziesiątkę.

Niepotrzebne skreślić

Trener Waldemar Fornalik wpuszczał na boisko zawodników niskich i „technicznych”. Najważniejszy był jednak ten ostatni – wysoki Max Pawłowski, który – jak z Lechią Gdańsk – w końcówce uratował Niebieskich! Gdy na boisku panował niemały chaos, młodzieżowiec wypożyczony z Rakowa przed polem karnym dobrze „skleił” piłkę i natychmiast wpakował ją do siatki! Ruch szedł dalej, w ósmej doliczonej minucie Pawłowski głową mógł nawet dać mu zwycięstwo, ale został tylko/aż remis – niepotrzebne skreślić. Miał być samodzielny lider, a nadal jest współdzielenie... choć w strefie bezpośredniego awansu! Zawsze coś, ale siedlecka klątwa nadal ciąży nad Chorzowem.

Piotr Tubacki

2 RAZY Ruch był w stanie ograć Pogoń Siedlce, notując też po 5 remisów i 4 porażki. Ostatni raz wygrał z nią 3 listopada 2018 roku, jeszcze w II lidze.


OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐

◼ Pogoń Siedlce – Ruch Chorzów 1:1 (1:0)

1:0 – Kobusiński, 14 min, 1:1 – Pawłowski, 90 min

POGOŃ: Lemanowicz – Trepka, Kendzia, Szur, Miś – Poczobut, Kizyma – Kobusiński (85. Zielonka), Szuprytowski (74. Marzec), Demianiuk (87. Makowski) – Rosołek. Trener Adam NOCOŃ.

RUCH: Wrąbel – Konczkowski (62. Wójcik), Leśniak-Paduch, Lukić, del Moral – Szymański, Kristan – Szwedzik (73. Rostek), Chrapek (73. Nagamatsu), Sutherland (82. Pawłowski) – Szczepan (62. Coscia). Trener Waldemar FORNALIK.

Sędziował Paweł Pskit (Łódź). Widzów 1000. Żółte kartki: Kendzia, Kizyma, Poczobut – Sutherland, Lukić.


Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się