To już jest seria!

Trzy bramki, komplet punktów i pełne panowanie na murawie. Rekord wygrał po raz trzeci z rzędu.

Mateusz Tekieli napoczął gości ze Szczecina. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus

Mecz od początku układał się po myśli Rekordu, a nerwowa gra gości mogła skończyć się stratą przed polem karnym Sebastiana Rogali, który nie zauważył Piotra Ceglarza, ale sytuację przytomnie uratował Jakub Rajczykowski. Kolejne niebezpieczeństwo pod bramką Świtu przyniosło dośrodkowanie Daniela Ściślaka i uderzenie głową Kacpra Kasprzaka, lecz Świt uratowała kolejna interwencja bramkarza. Po kwadransie groźnie odpowiedzieli przyjezdni, gdy 50-metrowe wybicie wystarczyło, by Dawidowi Mazurkowi urwał się Szymon Kapelusz, jednak płaskie uderzenie nie zaskoczyło Wiktora Kaczorowskiego. Dwa ostatnie kwadranse to już pełna dominacja gospodarzy. Groźnie pod bramką Świtu zrobiło się po „centrostrzale” Mazurka, gdy Rajczykowski końcami palców zdołał sparować piłkę lecącą „za kołnierz”. Na 5 minut przed końcem po kolejnym dośrodkowaniu Mazurka bliski szczęścia po strzale głową był Tomasz Boczek. Wysiłki gospodarzy zostały w końcu nagrodzone. Po wymianie podań na małej przestrzeni z udziałem Jakuba Rysia i Celgarza, po którym skrzydłowy dograł na 5 metr, gdzie Mateusz Tekieli, mimo że był ściągany do ziemi przez Daniela Ciechanowskiego, na półleżąc zdołał skierować piłkę do bramki.

Gospodarze podwyższyli w 52 minucie, kiedy osamotniony na 25 metrze Adam Gibiec miał zbyt dużo miejsca i czasu, by oddać strzał na bramkę, a piłka nieprzyjemnie odbiła się przed interweniującym bramkarzem i tuż przy słupku wpadła do siatki. 20 minut później mogła i powinna paść trzecia bramka dla Rekordu. Ceglarz urwał się prawą stroną i dograł płasko w pole karne. Obrońcy zablokowali strzały Rysia i Ściślaka, do odbitej piłki dopadł Dariusz Pawłowski, ale uderzył na siłę i trafił w kolejnego obrońcę. Świt najlepszą okazję miał 75 minucie. Alex Gorgon huknął z woleja z 16 metra, lecz wyciągnięty jak struna Kaczorowski kapitalną interwencję uchronił gospodarzy przed emocjonującą końcówką. Wynik ustalony został 89 minucie. Piotr Wyroba zagrał prostopadle do Daniela Świderskiego, a doświadczony napastnik podcinką zdobył 1. w sezonie.

(gru)

OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐

◼ Rekord Bielsko-Biała - Świt Szczecin 3:0 (1:0)

1:0 - Tekieli, 42 min, 2:0 - Gibiec, 52 min, 3:0 - Świderski, 89 min

REKORD: Kaczorowski - Pawłowski, Boczek, Sobociński, Mazurek - Gibiec (63. Wyroba), Ściślak (87. Gumółka), Tekieli (63. Kasprowicz), Ryś (80. Potoma), Ceglarz - Kasprzak (87. Świderski). Trener Piotr TWOREK.

ŚWIT: Rajczykowski - Ciechanowski, Rogala, Szwiec, Nowicki - Kapelusz (46. Ropski), Żendałek (57. Ładziak), Andruszko (65. Gołębiewski), Kort (76. Kacper Nowak), Konrad Nowak (76. Góral) - Gorgon. Trener Przemysław CECHERZ.

Sędziował Jan Chmielak (Warszawa). Widzów 350.

Żółte kartka Nowicki.



Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się