Trener jednego projektu
KOMENTARZ „SPORTU” - Mariusz Rajek
Życzyłem Tomczykowi jak najlepiej w nowym miejscu pracy, a gdy szybko okazało się, że tym będzie Odra Opole, byłem pewien, że tam się odkuje. Fajny projekt marzący o ekstraklasie, nowy stadion, miasto wojewódzkie, a zarazem liga, którą 38-latek doskonale znał, odnosząc sukcesy z Polonią Bytom.
Minęło kilka miesięcy i… wyszło na właściciela X-komu i Rakowa. Łukasz Tomczyk na razie okazuje się trenerem jednego projektu, tego w Bytomiu, a w innych miejscach niestety sobie nie radzi. W Opolu jest dużo gorzej niż było w Częstochowie, a przecież poprzeczka była zawieszona o wiele niżej. Przedostatnie miejsce w tabeli po 12 kolejkach klubu, który chciał się bić o ekstraklasę, to pośmiewisko. Pisząc te słowa w niedzielny wieczór, mam pewne obawy, by nie rzec przekonanie, że gdy to wydanie „Sportu” się ukaże, trener z mojego miasta znów będzie bezrobotny…