Trzeba ufać procesowi
Z DRUGIEJ STRONY – Miłosz Cebo
Oczywiście po powołaniach od razu zaczęły się dyskusje na temat zawodników, ale tego w zasadzie można było się spodziewać. Jednym bardziej pasuje ten zawodnik, innym drugi, który akurat nie dostał zaproszenia. Jedno jest jednak pewne – wybór selekcjonera należy uszanować. To on odpowiada za wyniki i będzie z nich rozliczany, ale spotkania w Lidze Narodów powinny mu przede wszystkim posłużyć do budowania.
Nie można się oszukiwać, ale nasza kadra przechodzi zmianę pokoleniową. Szanse gry będą dostawali debiutanci albo zawodnicy, którzy mają bardzo małe reprezentacyjne doświadczenie. Widać to choćby po bramkarzach. Przez lata grali tam głównie Łukasz Fabiański czy Wojciech Szczęsny, więc inni nie dostawali szans. Gdy ich zabrakło, rozpoczęły się poszukiwania nowej jedynki na kolejne lata. Podobnie jest na innych pozycjach.
W takim przypadku trzeba zaufać procesowi. Postawić na stabilność, żeby selekcjoner mógł sprawdzać zawodników czy ustawienia. W Polsce jest problem patrzenia długofalowego. Widać to po klubach, ale także po reprezentacji. Może czas w końcu oprzytomnieć, bo zmiana selekcjonera dla samej zmiany nie ma żadnego sensu. Ba, jest po prostu głupia, bo materiał ludzki będzie ten sam! Niestety, ale na każdej pozycji nie mamy kolejki piłkarzy pokroju Roberta Lewandowskiego z jego najlepszych czasów. My spotkania musimy wygrywać zespołowością i pomysłem, a ten należy do selekcjonera.
Odchodząc już od aspektów sportowych, to podczas przyjazdu reprezentantów do hotelu stała się rzecz, obok której nie można przejść obojętnie. Dla Wojciecha Mońki jest to premierowe powołanie do kadry. 19-latek jest już dwukrotnym mistrzem Polski z Lechem i gra regularnie we wszystkich spotkaniach. Przede wszystkim jednak jego postawa może robić wrażenie, więc powołanie wydaj się zasłużone. Nastolatek zatrzymał się przy kibicach, żeby zrobić sobie z nimi zdjęcia i dać autografy, a nagranie z tego naturalnie trafiło do sieci. Wtedy pod filmem pojawiła się lawina ohydnych i drwiących komentarzy dotyczących jego wyglądu i ubioru…
Serio? Młody chłopak przyjechał pierwszy raz na zgrupowanie i potrzebuje wsparcia, bo to dla niego duża chwila. Trudno zrozumieć, co kieruje takimi ludźmi, ale jest to obrzydliwe! Jakie znacznie ma to, jak ktoś wygląda? Czy to się przekłada na późniejszą grę? Odpowiedź brzmi: nie, więc życzę, żeby Mońka odpowiedział takim ludziom na boisku. Na szczęście wśród masy znalazły się osoby, które stanęły po jego stronie i próbowały przemówić reszcie do rozsądku… Zapewne bezskutecznie, ale dobrze, że wśród nas są też ci normalni.