Twierdza nienaruszona

Żądni pozostania w ścisłej czołówce tabeli Spartanie wypunktowali rybnickiego beniaminka niczym rasowy bokser.

Doświadczony Rafał Wolsztyński (nr 23) był szybszy zarówno od rywali, jak i od sędziego. Fot. Sparta Katowice

Przed tygodniem posiadająca mocarstwowe plany Sparta była zmuszona przełknąć gorzką pigułkę w postaci porażki (0:1) w Jeleniej Górze. Ostatnie dni mocno rozbudowany sztab szkoleniowy spędził na wnikliwej analizie tego, co się stało w starciu z Karkonoszami. Powiedziano sobie stanowczo, że taki występ nie może już się powtórzyć, a najlepszym sposobem na wyleczenie kaca będzie efektowne zwycięstwo w kolejnym spotkaniu domowym. Katowiczanie nadzwyczaj dobrze czują się na swojej sztucznej murawie, stadion „Rapid” od dawna jest ich twierdzą, ale niewiele brakowało, a w 2. minucie mury tej twierdzy zostałyby ukruszone. Błąd w środku pola sprawił, że rybniczanie poszli z kontrą i niewiele brakowało, a miejscowej widowni przypomniałby się Cyprian Włodarczyk; z jego strzału na bramkę wyszło jednak podanie, którego Paweł Mandrysz zamknąć nie zdołał. Gdy zielono-czarni pluli sobie w brody, miejscowi się napędzali. Bartosz Plewka zwijał się jak w ukropie, ale Rafała Wolsztyńskiego, radzącego sobie z Dominikiem Świetlickim i wykorzystującego podanie Mateusza Michalskiego, powstrzymać nie zdołał. Różowo-zielona lokomotywa rozpędzała się z każdą chwilą, często gościła pod bramką ROW-u, ale do jej zastopowania zabrakło niewiele. Po dwóch kwadransach Bartosz Kucharski wypiąstkował piłkę przed pole karne, gdzie czyhał osamotniony Dominik Budzik, ale i z jego wolejem poradził sobie golkiper Sparty. Wynik krótko po przerwie ustalił Mateusz Mazurek. Przejawiający największą ochotę do gry w tym szybkim spotkaniu zawodnik skorzystał z potknięcia Budzika, przejął piłkę przed polem karnym i mimo asekuracji trzech rywali huknął płasko lewą nogą, pokonując Plewkę. Niepokonani w tym sezonie u siebie (7 zwycięstw i remis) Katowiczanie mogli wygrać wyżej, ale szwankowała skuteczność, co irytowało „grającego” razem z nimi trenera Dariusza Klaczę.

Marek Hajkowski

◼ Sparta Katowice - ROW 1964 Rybnik 2:0 (1:0)

1:0 - Wolsztyński, 7 min, 2:0 - M. Mazurek, 47 min

SPARTA: Kucharski - Michalski, Piątek, Bedronka, Kliś - Lusiusz, Kuliński (88. P. Mazurek), Całka (60. Imiolek) - M. Mazurek, Wolsztyński (79. Woźniak), Żagiel (79. Śliwka). Trener Dariusz KLACZA.

ROW 1964: Plewka - Groborz, Świetlicki, Grolik, Kunka (55. Kunka) - Włodarczyk (66. Szczepanik), Lubowiecki (80. Kaduk), Mandrysz, Budzik - Juraszczyk (80. Barski), Chłodek (55. Kuczera). Trener Jacek TRZECIAK.

Sędziował: Aleks Paluch (Legnica). Widzów: 300.

Żółte kartki: Wolsztyński, Kliś, Kuliński, Woźniak - Rogowski, Szczepanik, Mandrysz, Świetlicki.


Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się