Waleczna na korcie, pomocna na froncie
O ćwierćfinał w Singapurze Maja Chwalińska powalczy z charakterną Ukrainką Ołeksandrą Ołyjnikową.
Ukrainka Ołeksandra Ołyjnikowa to wyrzut sumienia tenisowych decydentów... Fot. Sebastian Sienkiewicz / Press Focus
TENIS
Finalistka tegorocznego French Open występ w halowym turnieju WTA 500 na twardych kortach Singapore Tennis Open (z pulą nagród 1,2 mln dolarów) zaczęła w poniedziałek od efektownej wygranej ze Słowaczką Rebeccą Sramkovą (164. WTA) 6:4, 6:2. Maja Chwalińska pokazała kawał wszechstronnego tenisa, odnosząc pierwsze zwycięstwo od połowy sierpnia.
We wtorek rozstawiona z numerem 5 Polka (25.) poznała rywalkę w 1/8 finału, którą została Ołeksandra Ołyjnikowa (47.). Tenisistka z Kijowa pokonała debiutującą w cyklu WTA Tour Amerykankę Vivian Wolff (240.) 6:1, 7:6 (7-1).
Środowy pojedynek 25-letniej Ukrainki i o 10 miesięcy młodszej Chwalińskiej rozpocznie się nie przed 6.30 czasu w Polsce. Będzie ich drugą potyczką - w 2024 roku tenisistki spotkały się w imprezie rangi WTA 125 w brazylijskim Florianopolis i Maja wygrała 7:6 (7-1), 6:1.
Wytatuowana Ołyjnikowa to ciekawa postać, wyrzut sumienia tenisowych decydentów, uparcie kontestująca szemraną neutralność rosyjskich i białoruskich „koleżanek”. Zarobione na korcie pieniądze w dużym stopniu przekazuje dla ukraińskiej armii walczącej z ruskim agresorem – ma nawet specjalny profil na Instagramie. W marcu zagrała w Gliwicach w meczu z Polską w rozgrywkach Billie Jean King Cup, pewnie pokonując Lindę Klimovicovą; z Chwalińską – która zagrała wówczas w deblu (z Martyną Kubką) – się minęły. Teraz to Polka jest faworytką, choć Ukrainka też lubi zmieniać rytm i często gra „pod górę”.
Jeżeli Chwalińska wygra, w ćwierćfinale zmierzy się ze zwyciężczynią meczu wielce utytułowanej Barbory Krejcikovej (44.) i Belgijki Elise Mertens (19.). Ale jeszcze w środę stanie z Czeszką po jednej stronie siatki, bo stworzyły duet w rywalizacji deblowej – w 1. rundzie zmierzą się z Nowozelandką Erin Routliffe i Aldilą Sutjiadi z Indonezji.
Tomasz Mucha
Czeszki w półfinale
Czeskie tenisistki pokonały w chińskim Shenzen Brytyjki 2:0 w pierwszym ćwierćfinale finałowego turnieju Billie Jean King Cup. Ich półfinałowe rywalki wyłoni środowy mecz Kazachstanu (bez liderki rankingu Jeleny Rybakiny) z Hiszpanią. Czeszki potwierdziły, że należą do faworytek turnieju. Zajmująca 26. miejsce w rankingu Marie Bouzkova pokonała Sonay Kartal (127. WTA) 7:6 (7-2), 4:6, 6:4, a następnie mistrzyni Wimbledonu Linda Noskova (6.) wygrała z Katie Boulter (54.) 6:2, 7:6 (7-3). W tej sytuacji debla już nie rozgrywano.
W czwartkowych ćwierćfinałach Ukraina zagra z Belgią i broniące tytułu Włochy z Chinami. Finał w niedzielę.
Davis Cup rozlosowany
Włochy - Korea Południowa, Czechy - Kanada, Wielka Brytania - Niemcy i Austria - Hiszpania to pary ćwierćfinałowe turnieju finałowego Pucharu Davisa, który odbędzie się w dniach 24-29 listopada w Bolonii. Trofeum bronią gospodarze.
Polska nie liczyła się w walce o awans do najważniejszego etapu zawodów – jesienią ubiegłego roku w Gdańsku przegrała w Grupie Światowej I z Wielką Brytanią 1-3; Wyspiarze następnie wygrali kwalifikacje do finałów. W ostatni weekend Biało-czerwoni zamknęli sobie też drogę do finałów w 2027 roku, przegrywając w Brisbane z Australią 1-3 w Grupie Światowej I, na zapleczu elity.
(t)