Wisła Kraków na fali

Decydujący gola dla Białej Gwiazdy padł w doliczonym czasie.

Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Starcie dwóch beniamników zapowiadało się niezwykle ciekawie. Tym bardziej że Wisła u siebie prezentuje się bardzo dobrze. Biała Gwiazda potwierdziła to po kwadransie gry, kiedy do bramki Śląska piłkę wpakował Angel Rodado.

Wrocławianie odpowiedź na kwadrans, ale przed końcem spotkania. Adam Ciućka pewnie wykorzystał dobre podanie w pole karne. Emocje sięgnęły zenitu w doliczonym czasie, gdy do bramki trafił Alan Uryga. Sędziowie trzymali jeszcze kibiców w napięciu sprawdzając czy gol padł prawidłowo, ale wszystko było w porządku i stadion w Krakowie eksplodował z radości.

Była Wisły była to piątwa domowa wygrana z rzędu, a dla Wrocławian siódme spotkanie z rzędu bez zwycięstwa.

Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 2:1 (1:0)

1:0 - Rodado, 16 min, 1:1 - Ciućka, 76 min, 2:1 - Uryga, 90+3 min