Wyróżniony projekt

W Rybniku mocno postawili na szkolenie. Pierwsze efekty długofalowej pracy już widać, a ma być jeszcze lepiej.

Rybnicka młodzież z rocznika 2012 trenuje pod okiem Mariusza Muszalika (na pierwszym planie), znanego m.in. z boisk ekstraklasy dyrektora i szkoleniowca akademii. Fot. własne

Umowny ROW, czyli były Rybnicki Okręg Węglowy, to futbolowe zagłębie, a przed laty licząca się siła w krajowym futbolu. Pod koniec lat 60. i 70. XX wieku w ekstraklasie występował rybnicki ROW (siedem sezonów). Lata 80. to GKS Jastrzębie, który w 1988 roku na sezon awansował do elity. Potem była Odra Wodzisław, grająca w ekstraklasie przez 14 sezonów z rzędu (1996-2010). A teraz? Odra i Jastrzębie szykują się do październikowego meczu w... rybnickie klasie B, tylko ROW jakoś sobie radzi. Choć jeszcze kilka lat temu wydawało się, że wszystko w Rybniku upadnie, drużyna występuje w III grupie Betclic 3. Ligi. Na razie zajmuje 10. miejsce, ale ma ambicje walki o kolejny awans.

W mieście natomiast kilka lat temu postawili na solidne szkolenie. Miejscowa akademia RKP ROW szybko weszła w PZPN-owską certyfikację, co było dużą zasługą Dawida Dylicha. To doświadczony trener młodzieży, za którym m.in. pięcioletnia praca w czeskim MFK Karwina. To on stoi za projektem rozwoju piłki młodzieżowej w mieście i pod szyldem MOSiR Rybnik wziął udział w 5. edycji konkursu „Sport Biznes Polska” i za innowacyjny projekt „Centralne Piłkarskie Szkolenie Dzieci i Młodzieży” zajął 2. miejsce.

- Cel jest taki, by Rybnik stał się bardzo mocnym ośrodkiem zajmującym się szkoleniem dzieci i młodzieży. Już można zauważyć wyraźny wzrost liczby trenujących, a przede wszystkim wzrost poziomu sportowego. Dziś wszystkie drużyny w RKP grają w pierwszych ligach wojewódzkich, drużyny „B” w drugich ligach wojewódzkich i się wyróżniają. Do klubu trafiają najbardziej utalentowani zawodnicy z regionu, a ci, którzy się nie mieszczą, idą do klubów dzielnicowych, dzięki czemu ich poziom rośnie i także występują w ligach wojewódzkich. Jest jeszcze dużo do zrobienia, ale fundamenty mamy naprawdę solidne. Dążę do tego, by przeorganizować ROW i RKP w profesjonalne struktury szkolące zawodników przez czołowych trenerów w regionie. Jak to osiągnę, będę spał spokojnie – mówi nam Dawid Dylich.

W RKP ROW pracują znani piłkarze, a obecnie trenerzy. Dyrektorem i trenerem w akademii, ściśle współpracującym z zatrudnionym w MOSiR-ze Dawidem Dylichem, jest Mariusz Muszalik (311 meczów w ekstraklasie, w barwach GKS- Katowice, Odry Wodzisław i Piasta Gliwice), ale są też inni, jak Mateusz Bukowiec, przed laty m.in. Górnik Zabrze i Zagłębie Lubin czy Jarosław Kupis – Piast, Miedź Legnica, Polonia Bytom. Niedawno w pierwszym zespole ROW-u zadebiutował szkolony w akademii 16-letni obrońca Ksawery Barski.

- Jak spotykam się i rozmawiam z trenerami z Jastrzębia, Wodzisławia czy Raciborza, to mówią: „Rybnik nam już tak odjechał, że go nie dogonimy”. Coraz więcej ludzi z tego regonu pyta się o możliwość pracy w charakterze trenera, a pamiętam czasy - jak byłem w Wodzisławiu - kiedy Rybnik nie miał „podjazdu” do Odry czy Wodzisławskiej Szkółki Piłkarskiej. Obecnie jest zupełnie odwrotnie – podsumowuje Dylich.

Michał Zichlarz        

Za projektem rozwoju piłki młodzieżowej w Rybniku stoi Dawid Dylich . Fot. własne 

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się