Wyróżniony projekt
W Rybniku mocno postawili na szkolenie. Pierwsze efekty długofalowej pracy już widać, a ma być jeszcze lepiej.
Rybnicka młodzież z rocznika 2012 trenuje pod okiem Mariusza Muszalika (na pierwszym planie), znanego m.in. z boisk ekstraklasy dyrektora i szkoleniowca akademii. Fot. własne
W mieście natomiast kilka lat temu postawili na solidne szkolenie. Miejscowa akademia RKP ROW szybko weszła w PZPN-owską certyfikację, co było dużą zasługą Dawida Dylicha. To doświadczony trener młodzieży, za którym m.in. pięcioletnia praca w czeskim MFK Karwina. To on stoi za projektem rozwoju piłki młodzieżowej w mieście i pod szyldem MOSiR Rybnik wziął udział w 5. edycji konkursu „Sport Biznes Polska” i za innowacyjny projekt „Centralne Piłkarskie Szkolenie Dzieci i Młodzieży” zajął 2. miejsce.
- Cel jest taki, by Rybnik stał się bardzo mocnym ośrodkiem zajmującym się szkoleniem dzieci i młodzieży. Już można zauważyć wyraźny wzrost liczby trenujących, a przede wszystkim wzrost poziomu sportowego. Dziś wszystkie drużyny w RKP grają w pierwszych ligach wojewódzkich, drużyny „B” w drugich ligach wojewódzkich i się wyróżniają. Do klubu trafiają najbardziej utalentowani zawodnicy z regionu, a ci, którzy się nie mieszczą, idą do klubów dzielnicowych, dzięki czemu ich poziom rośnie i także występują w ligach wojewódzkich. Jest jeszcze dużo do zrobienia, ale fundamenty mamy naprawdę solidne. Dążę do tego, by przeorganizować ROW i RKP w profesjonalne struktury szkolące zawodników przez czołowych trenerów w regionie. Jak to osiągnę, będę spał spokojnie – mówi nam Dawid Dylich.
W RKP ROW pracują znani piłkarze, a obecnie trenerzy. Dyrektorem i trenerem w akademii, ściśle współpracującym z zatrudnionym w MOSiR-ze Dawidem Dylichem, jest Mariusz Muszalik (311 meczów w ekstraklasie, w barwach GKS- Katowice, Odry Wodzisław i Piasta Gliwice), ale są też inni, jak Mateusz Bukowiec, przed laty m.in. Górnik Zabrze i Zagłębie Lubin czy Jarosław Kupis – Piast, Miedź Legnica, Polonia Bytom. Niedawno w pierwszym zespole ROW-u zadebiutował szkolony w akademii 16-letni obrońca Ksawery Barski.
- Jak spotykam się i rozmawiam z trenerami z Jastrzębia, Wodzisławia czy Raciborza, to mówią: „Rybnik nam już tak odjechał, że go nie dogonimy”. Coraz więcej ludzi z tego regonu pyta się o możliwość pracy w charakterze trenera, a pamiętam czasy - jak byłem w Wodzisławiu - kiedy Rybnik nie miał „podjazdu” do Odry czy Wodzisławskiej Szkółki Piłkarskiej. Obecnie jest zupełnie odwrotnie – podsumowuje Dylich.
Michał Zichlarz
Za projektem rozwoju piłki młodzieżowej w Rybniku stoi Dawid Dylich . Fot. własne