Wyrwać szczęścia, ile się tylko da

W środę o 18.00 w Norwegii rozpocznie się pierwszy mecz Czarnych Sosnowiec w 1/8 finału UEFA Women's Europa Cup.

Oby mistrzynie Polski wróciły w podobnie radosnych nastrojach jak przed wylotem do kraju fiordów. Fot. KKS Czarni Sosnowiec

PUCHAR EUROPY KOBIET

Zespół trenera Sebastiana Stemplewskiego zmierzy się z mistrzem Norwegii, SK Brann. Sosnowiczanki do fazy głównej Pucharu Europy awansowały po dwóch zwycięstwach z islandzkim Breidablikiem; na wyjeździe wygrały 6:2, a w Sosnowcu 1:0. Tym samym przeszyły do historii, bo w tych rozgrywkach tak daleko nie dotarła żadna z polskich drużyn. Wcześniej mistrzynie Polski walczyły o awans do Ligi Mistrzyń, ale w decydującej fazie musiały uznać wyższość belgijskiego OH Leuven.

Doświadczony rywal

- Wiemy, z kim naszym dziewczynom przyjdzie rywalizować, znamy wartość przeciwnika, ale do Norwegii nasz zespół nie pojechał na wycieczkę, tylko po jak najlepszy wynik przed rewanżem. Jestem przekonany, że drużyna da z siebie wszystko i powalczy o korzystny rezultat. W weekend odnieśliśmy efektowne zwycięstwo w Pucharze Polski (Czarne pokonały 11:0 Respect Myślenice - przyp. red.), które było nam potrzebne po dwóch słabszych występach w lidze (1:1 z APLG Gdańsk i 2:4 ze Ślęzą Wrocław - przyp. red.). Teraz po raz kolejny z dobrej strony chcemy się pokazać w Europie. Dziewczyny mają w nogach już sporo spotkań, ale rozpoczynając pucharowe zmagania, wiedzieliśmy, na co się piszemy - podkreśla Grzegorz Majewski, wiceprezes klubu z Sosnowca.

Puchar Europy w kobiecym wydaniu można porównać do męskiej Ligi Europy, z tą jedynie różnicą, że brak w nim ligowego formatu. Całość odbywa się systemem pucharowym na zasadzie dwumeczów. Identycznie jest z finałem, przy okazji którego kibice obu zainteresowanych drużyn, mogą zobaczyć je rywalizujące na własnym terenie.

Rywal Czarnych jest bardziej doświadczony, jeśli chodzi o rozgrywki europejskie. Największym sukcesem Brann pozostaje ćwierćfinał Ligi Mistrzyń w sezonie 2023/24. Norweżki odpadły wówczas z FC Barcelona, późniejszym triumfatorem. W obecnym sezonie Brann również rozpoczął zmagania od Ligi Mistrzyń. Pokonał u siebie Austrię Wiedeń 2:1, ale w rewanżu przegrał 0:4 i przeniósł się do Europa Cup. Tam bez większych problemów wyeliminował HJK Helsinki - 2:0 na wyjeździe i 4:0 u siebie.

Sportowa złość

- Będę powtarzał to do znudzenia - naprawdę zamierzamy wyrwać tego szczęścia, ile tylko się da. Zespół dostał nieco zadyszki na krajowym podwórku, ale liczyliśmy się, że kryzys może przyjść. Dziewczyny mają za sobą sporą liczbę meczów, w porównaniu z innymi drużynami w ekstralidze. Sportową złość widać było w meczu Pucharu Polski, teraz swoją wartość będziemy chcieli pokazać w starciu z naprawdę mocnym rywalem. Jesteśmy w doborowym towarzystwie i to dla nas jest powód do dumy, ale nie poprzestajemy na tym i będziemy chcieli ponownie pokazać się z jak najlepszej strony - dodaje trener Czarnych, Sebastian Stemplewski.

Chłód im niestraszny

Zespół z Sosnowca do Norwegii poleciał już w poniedziałek. Wczoraj o 18.00, a więc porze środowego meczu odbył trening na głównej płycie stadionu w Brann. Nastroje dopisują, mimo niskiej temperatury. - Warunki do gry będą podobne jak na Islandii, choć tam - mimo wszystko - było nieco cieplej. Przyleciałyśmy tutaj po jak najlepszy wynik, na każdy spotkanie wychodzimy po to, aby je wygrać. Nie ma znaczenia, czy naprzeciw nas staje drużyna z Myślenic w Pucharze Polski, czy mistrzynie Norwegii w europejskich pucharach. Ciężko pracujemy na treningach, aby w meczach prezentować się jak najlepiej - zapewnia piłkarka Czarnych, Wiktoria Kaczmarek.

Pary 1/8 finału: PSV Eindhoven - Eintracht Frankfurt, Real Sociedad - Fenerbahce Stambuł, SK Brann - Czarni Sosnowiec, Sparta Praga - SCU Torreense, Spartak Myjava - Hammarby, Ajax Amsterdam - Malmo FF, Rosenborg - Brondbyernes, VFL Wolfsburg - Feyenoord Rotterdam.

Krzysztof Polaczkiewicz


Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się