Wzajemne badanie
Derbowe spotkania przekonają o potencjale i możliwościach drużyn z województwa śląskiego.
Tyszanin Bartłomiej Jeziorski rozpoczął sezon od hat tricka i oby tę serię kontynuował przez cały sezon. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus
TAURON HOKEJ LIGA
Obrońcy tytułu mistrzowskiego, hokeiści GKS-u Tychy, mają za sobą już pięć oficjalnych spotkań - cztery porażki w Hokejowej Lidze Mistrzów (CHL) oraz wysoką wygraną na inaugurację ligi z Podhalem 10:1. Teraz, jak przystało na wytrawnych hokejowych pokerzystów, mają okazję sprawdzić rywali zza miedzy - z Katowic oraz z Sosnowca i vice versa, bo przecież GieKSa oraz ECZD Zagłębie również są postrzegani jako kandydaci do gry w finale. Jedni i drudzy nie ukrywają aspiracji, a w Sosnowcu wręcz mówi się o złocie.
Pomni doświadczeń
- Gra w Lidze Mistrzów to wielka sportowa przygoda, ale mamy zupełnie inne priorytety – te słowa słyszałem za każdym razem przy okazji kilku wizyt w Tychach.
- Jesteśmy pomni doświadczeń z poprzedniego sezonu – mocno podkreśla dyrektor tyskiego zespołu Jarosław Rzeszutko. - Wówczas podeszliśmy do obowiązków zbyt luźno i zapłaciliśmy słoną cenę. Nieobecność w finałowym turnieju Pucharu Polski do tej pory odbija nam się czkawką i pewnie ona zniknie gdy awansujemy do tegorocznej imprezy (śmiech). Teraz koncentrujemy się na tym co przed nami - potyczki z GieKSą oraz z Zagłębiem mają swój ciężar gatunkowy. Są prestiżowe, ale również chcemy sprawdzić możliwości rywali. Spotkanie z Szarotkami nie do końca było adekwatne, ale teraz będziemy wiedzieli na co wszystkich stać. To dopiero początek, ale jest ważny, bo ewentualną stratę będzie trudno odrobić. Spokojny jestem o naszą formę, bo za nami potyczki z renomowanymi zespołami. Trzeba zagrać konsekwentnie.
Tyszanie wystąpią bez kontuzjowanych: kapitana Filipa Komorskiego oraz Fina Jusso Jämsena, a to spore osłabienie. To jednak świetna okazja, by młodzież przekonała trenerów, że można jej ufać. Z Podhalem między słupkami stał Szymon Chabior, ale teraz pewnie pojawi się Tomaš Fučik.
Nieobecni – usprawiedliwieni
W Katowicach wiele sobie obiecywano po tym spotkaniu, bo przecież wszyscy pamiętają ostatni finał play offu. Podopieczni trenera Jacka Płachty nie mieli w nim nic do powiedzenia. Teraz nadarza się okazja, by nieco się zrewanżować, a tymczasem do wcześniej kontuzjowanego Mateusza Michalskiego dołączył Grzegorz Pasiut, który ma problemy z kolanem - ale nie tym operowanym w kwietniu. Ile potrwa przerwa, przekonamy się po wnikliwych badaniach, ale znów trzeba było zrobić roszady w poszczególnych atakach.
- Spotkanie z Sanokiem na pewno nie dało odpowiedzi, na co możemy liczyć w najbliższej przyszłości – uśmiecha się dyrektor sportowy GieKSy Roch Bogłowski. - Jednak przestrzegam, bo hokeiści z Sanoka nie będą statystami i mogą sprawiać niespodzianki. Tyszanie mają nad nami nikłą przewagę, bo znajdują się w rytmie meczowym, a my na razie staramy się go zyskać. Cieszymy się, że poprawiliśmy grę w przewagach, bo w poprzednim sezonie szwankowała. W takim meczu właśnie przewagi mogą decydować o końcowym rezultacie. Nie wiem jaki będzie, ale wiem, że obie drużyny czeka spora pracy.
Na biegunach
Hokeiści z Jastrzębia i z Bytomia znajdują się w diametralnie różnych nastrojach. Ekipa trenera Rafała Bernackiego zaliczyła tęgie lanie w Toruniu, 0:8, a w Bytomiu było gwarno i radośnie, bo Polonia pokonała Unię 5:1.
- Jeżeli w ciągu niespełna pięciu pierwszych minut łapie się dwie kary i traci się gola, to trudno odrobić straty – przekonuje dyrektor sportowy JKH GKS-u Leszek Laszkiewicz. - A swoją drogą odniosłem wrażenie, że podczas meczu nie wyszliśmy z autobusu. Teraz pora zmazać te plamę. Mieliśmy analizę i zawodnicy już wiedzą co nawywijali. Zrobili masę błędów i stąd też tyle goli. Wszyscy jesteśmy wściekli i mam nadzieję, że to przełoży się na mecz z Polonią, która jest silniejsza niż w poprzednim sezonie. Wiem jak solidnie pracuje trener Gusow i wygrana z Unią nie była dziełem przypadku.
- Nie bujamy w obłokach, lecz zdajemy sobie sprawę, że trzeba kontynuować dobrą serię po starcie – mówi dyrektor sportowy Polonii Sławomir Budziński. - Przed nami dwa trudne wyjazdy, do Karwiny oraz Torunia, i przekonamy się w jakim miejscu się znajdziemy.
- A ja pragnę, by po raz pierwszy wygrać w Karwinie – dodaje napastnik Christian Mroczkowski. - Komplet punktów w pełni mnie usatysfakcjonuje i mamy prawo o nim myśleć.
Liga dopiero się rozkręca i nabiera rumieńców, ale na już na początku trzeba zadbać o dorobek punktowy.
Włodzimierz Sowiński
WEEKEND NA TAFLACH
Piątek, 18 września
◼ OŚWIĘCIM, 18.00: Unia – Comarch Cracovia **
◼ NOWY TARG, 18.00: Podhale – Energa Toruń
◼ KARWINA, 19.00: JKH GKS Jastrzębie – Polonia Bytom
◼ STS Sanok Sokół - ECZD Zagłębie przełożony na 29 września
◼ KATOWICE, 17.00: GKS – Podhale Nowy Targ
◼ KRAKÓW, 17.00: Comarch Cracovia - JKH GKS Jastrzębie *
◼ TORUŃ, 17.00: Energa – Polonia Bytom
◼ Unia Oświęcim – STS Sanok Sokół przełożony na 6 października
* - transmisje internetowe TVP Sport
** - pozostałe transmisje polskihokejTV
TAURON LIGA HOKEJA KOBIET
BS Polonia Bytom – Cracovia (sob. 19.30 i niedz. 15.45), Atomówki GKS Tychy – Kozice Poznań (sob. 12.15 i niedz. 15.45), Podhale Nowy Targ – Kojotki Naprzód Janów (sob. 18.00 i niedz. 12.30), Unia Oświęcim – Stoczniowiec Gdańsk (sob. 19.00 i niedz. 10.00).
I liga
Naprzód Janów – Fudeko GAS Gdańsk (sob. 18.00 i niedz. 12.30), United Opole – Stoczniowiec Gdańsk (sob. 19.00 i niedz. 11.30), SMS PZHL Katowice pauzuje.