Wzorowy atak
NHL
Sam Reinhart wraz z kolegami solidnie zapracował na wygraną Florydy z Chicago. Fot. SIPA/USA / Press Focus
Druga formacja Florida Panthers: Carter Verhaeghe – Sam Reinhart – Sendis Vilmanis zdobyła łącznie 9 pkt (4 gole+5 asyst) i walnie przyczyniła się do wygranej z Chicago Blackhawks 5:3 (2:0, 1:1, 2:2). To była czwarta porażka Czarnych Jastrzębi z rzędu i trudno się dziwić, że zajmują z 9 pkt przedostatnią lokatę w Konferencji Zachodniej, wyprzedzając jedynie Vancouver – 7 pkt. Miejsce Panter jest bardziej eksponowane, bo na Wschodzie z 20 pkt zajmują 7. pozycję. Mają 6 „oczek” straty do lidera z Caroliny.
22-letni Łotysz Vilmanis szczególnie solidnie zapracował na tę czwartą wygraną w ciągu ostatnich pięciu meczów. Debiutował w styczniu tego roku i w swoim 34. występie zdobył dwie bramki (5 i 52 min) oraz zaliczył dwa podania przy trafieniach: Setha Jonesa (34) oraz Reinharta (59, do pustej). Fachowcy wróżą Łotyszowi ciekawą karierę. Dla tego napastnika był to pierwszy mecz ligowy, w którym zdobył więcej niż punkt. Teraz w 34 spotkaniach ma ich 12 (6+6), zaś w tym sezonie 7 (3+4). Reinhart ustali wynik (59), posyłając krążek do pustej bramki, ale wcześniej był współautorem pierwszego trafienia Vilmanisa, podobnie jak Verhaeghe, oraz Jonesa. Verhaeghe wykorzystał przewagę (13) przy pomocy braci, Brady'ego i Matthew Tkachuków.
Spencer Knight, bramkarz gości, miał 25 udanych interwencji, zaś jego vis-a-vis Jacob Markström miał zdecydowanie mniej pracy i obronił 17 strzałów. Doświadczonego, 36-letniego Szweda pokonał Roman Kancerow (37) oraz 2-krotnie Frank Nazar (50, w osłabieniu i 57). Jeff Blashill, trener pokonanych, był mocno poirytowany postawą zespołu i stwierdził, że nie można rozdawać bramek za darmo i strzelać sobie w stopę.
W ostatnim dniu października Seattle Kraken przegrał w Calgary 2:6, ale upłynęło kilka dni i doszło do rewanżu. Tym razem Kraken wygrał u siebie z Flames 2:1 (0:1, 1:0, 0:0, 1:0) po dogrywce. Brandon Montour w 55 sek. dodatkowej gry idealnie podał do Matty'ego Benirsa, który znalazł się sam na sam z Dustinem Wolfem i tak padła zwycięska bramka. W regulaminowym czasie były zaledwie dwie gole, choć sytuacji nie brakowało. Prowadzenie dla gości zdobył Jegor Szarangowicz (13) , zaś wyrównał Berkluy Catton (34). Seattle z 19 pkt zajmuje 6. miejsce na Zachodzie, Calgary ma o 4 „oczka” mniej i jest 11.
Florida – Chicago 5:3, Los Angeles – San Jose 7:2, Buffalo – Ottawa 1:2, Seattle – Calgary 2:1
(ws)