Z myślą o mundialu
Meczami z Łotwą w Opolu oraz z Rumunią w Tulczy Biało-czerwoni zainaugurują eliminacje mistrzostw Europy, które w 2028 roku odbędą się w Hiszpanii, Portugalii i Szwajcarii.
Selekcjoner Jota Gonzales kontynuuje budowę silnej reprezentacji Polski. Fot. Norbert Bartczyk/PressFocus
REPREZENTACJA MĘŻCZYZN
Biało-czerwoni wracają do gry po blisko półrocznej przerwie. Najbliższe mecze z Łotwą i Rumunią zainaugurują rywalizację w grupie 6 eliminacji EHF EURO 2028, do której trafiła również Francja. Te dwa spotkania będą też okazją do dalszej pracy przed styczniowymi mistrzostwami świata w Niemczech. Polacy wywalczyli na nie awans w połowie maja, pokonując w dwumeczu Austrię.
Musimy wygrywać
Kadrowicze zgrupowanie w Opolu rozpoczęli w niedzielę, a w środę o 18.00 w tamtejszej Stegu Arenie podejmą Łotyszy. Cztery dni później czeka ich wyjazdowe starcie z Rumunią w Tulczy (również o 18.00). Selekcjoner Jota Gonzalez podkreśla, że zależy mu nie tylko na wynikach, ale również na dalszym rozwijaniu stylu gry zespołu. - Musimy wygrać z Łotwą, ale jednocześnie chcemy budować pewność siebie i konsekwentnie realizować nasz styl gry w kontekście przyszłości. Dla mnie nowy sezon z reprezentacją jest bardzo ważny. Po wcześniejszych doświadczeniach, kiedy pracowaliśmy nad pewnymi elementami, które trudno było nam konsekwentnie wdrożyć, teraz jest czas, aby na spokojnie przypomnieć sobie wszystko, nad czym pracowaliśmy i dalej budować zespół z myślą o mistrzostwach świata.
Bez ważnych postaci
W gronie 18 powołanych brakuje skrzydłowego Arkadiusza Moryty i rozgrywającego Szymona Sićki, którzy zmagają się z problemami zdrowotnymi, a także obrotowego Kamila Syprzaka, usprawiedliwionego powodami osobistymi. W porównaniu z majowym zgrupowaniem nie ma również bramkarza Miłosza Wałacha, a miejsce wyżej wymienionych zajęli: Mateusz Zembrzycki, Dawid Dawydzik, Patryk Wasiak i Paweł Paterek. - W ostatnim czasie obserwowałem wielu graczy występujących zarówno w Polsce, jak i za granicą. Po wywalczeniu awansu na mundial zdecydowałem się pozostawić trzon zespołu, oparty na doświadczonych zawodnikach, dobrze znających mój system gry – wyjaśnia Hiszpan i dodaje: - Mam poczucie, że w tym składzie funkcjonujemy coraz lepiej, a powołani dobrze radzą sobie również w klubach. Nie oznacza to oczywiście, że inni nie mają szans na dołączenie do kadry w przyszłości. Pozostaje ona otwarta, ale teraz mamy tylko kilka dni na przygotowanie zespołu, dlatego musimy korzystać z tego, co już udało nam się wypracować. Chciałbym móc liczyć też na Kamila, Arka i Szymona, ale musimy również umieć radzić sobie bez nich.
Nieobecni zabrali głos
Brak Kamila Syprzaka wywołał falę komentarzy kibiców, więc postanowił się do nich zwrócić. - Z powodów osobistych nie będę w stanie wziąć udziału w najbliższym zgrupowaniu reprezentacji. Trzymam mocno kciuki za chłopaków i życzę im powodzenia. Dziękuję za zrozumienie i do zobaczenia! – przekazał zawodnik PSG.
Arkadiusz Moryto, kapitan reprezentacji i skrzydłowy Industrii Kielce, w czerwcu przeszedł operację lewego barku, z którym od dłuższego czasu miał problemy. - Na ten moment wszystko przebiega zgodnie z planem. Ręka jest coraz silniejsza, a zakres ruchu stopniowo się zwiększa. Do treningu wprowadzamy kolejne ćwiczenia, które stają się coraz bardziej dynamiczne. Następnym krokiem będą próby rzutów i podań, czyli odtwarzanie ruchów meczowych, a później stopniowy powrót do treningów na boisku – skomentował sam zainteresowany.
Nieobecny będzie także Szymon Sićko, który przechodzi rehabilitację po kolejnych kłopotach z kolanem. W sierpniu Industria poinformowała, że zawodnik musiał przejść następną operację z powodu zmian zwyrodnieniowych, będących następstwem wcześniejszego urazu. - To dopiero początek długiego procesu mojej rehabilitacji. Do tej pory wszystko idzie dobrze, ale przede mną jeszcze dużo pracy - powiedział Sićko.
Jedyny debiutant
Jedynym potencjalnym debiutantem będzie Patryk Wasiak. Choć 21-letni rozgrywający hiszpańskiego Ademar Leon gościł już na zgrupowaniu kadry seniorów, to w biało-czerwonej koszulce jeszcze nie wystąpił. - Kiedy dowiedziałem się o powołaniu, bardzo się ucieszyłem. Gra z orzełkiem to jeden z największych celów i zarazem olbrzymia motywacja. Cieszę się, że trener docenił moje ostatnie dobre występy i dał mi szansę. Mam nadzieję, że uda mi się zadebiutować, zwłaszcza że pierwszy mecz z Łotwą zagramy w Polsce. To byłby wymarzony debiut w ważnym spotkaniu kwalifikacyjnym – uważa Wasiak.
Zbigniew Cieńciała
CZY WIESZ, ŻE...
◼ Bezpośredni awans na turniej finałowy wywalczą dwie drużyny z każdej grupy. Szansę na udział w MŚ otrzymają także cztery najwyżej sklasyfikowane zespoły z trzecich miejsc.
◼ Mecz z Łotwą będzie ostatnim domowym występem Biało-czerwonych w 2026 roku.
◼ Łotysze to rywale dobrze znani polskim zawodnikom. Grali z nimi w marcu, w 2. rundzie eliminacji MŚ. Wówczas Polacy zwyciężyli 33:24 na wyjeździe oraz 33:25 przed własną publicznością.
◼ Rumunia z kolei była rywalem Polaków w eliminacjach EHF EURO 2024. Wtedy Polacy wygrali 28:27 na wyjeździe i 30:29 u siebie.
◼ Jeszcze przed zgrupowaniem sztab naszej reprezentacji dokonał zmiany. W związku z urazem kolana lewego rozgrywającego Tomasza Gębali (Wybrzeże Gdańsk), do drużyny dołączył występujący na tej samej pozycji Damian Przytuła (CSM Bukareszt).
KADRA NA ŁOTWĘ I RUMUNIĘ
◼ Bramkarze: Marcel Jastrzębski (RK Nexe/Chorwacja), Mateusz Zembrzcki (Wybrzeże Gdańsk)
◼ Skrzydłowi: Michał Daszek (Wisła Płock), Mikołaj Czapliński (Wybrzeże), Piotr Jarosiewicz (Industria Kielce), Filip Michałowicz (Wybrzeże)
◼ Rozgrywający: Piotr Jędraszczyk (Industria), Piotr Mielczarski (LH Limonges/Francja), Michał Olejniczak (Industria), Paweł Paterek (Chrobry Głogów), Ariel Pietrasik (Kadetten Schaffhausen/Szwajcaria), Damian Przytuła (CSM Bukareszt/Rumunia), Wiktor Tomczak (Wybrzeże), Patryk Wasiak (Ademar Leon/Hiszpania), Andrzej Widomski (HC Eurofarm Pelister Bitola/Macedonia Płn.)
◼ Obrotowi: Dawid Dawydzik (Wisła), Maciej Gębala (HC Erlangen/Niemcy), Wiktor Jankowski (HC Vardar Skopje/Macedonia Płn.)
Fabryczny z Rowickim na mundialu!
Michał Fabryczny i Jakub Rawicki zostali nominowani do prowadzenia spotkań podczas mistrzostw świata mężczyzn, które od 13 do 31 stycznia 2027 odbędą się w Niemczech. To historyczne wyróżnienie dla środowiska sędziowskiego. Polskich arbitrów na najważniejszym turnieju męskiej piłki ręcznej nie było od 18 lat!Po raz ostatni Polacy sędziowali na mundialu w 2009 roku w Chorwacji. Byli to Mirosław Baum i Marek Góralczyk, którzy wcześniej dwukrotnie uczestniczyli również w igrzyskach olimpijskich, a w 2004 roku w Atenach poprowadzili finał turnieju kobiet.