Zawładnąć piekłem

Zwycięzca meczu Vardar Skopje - Orlen Wisła Płock postawi spory krok w kierunku awansu do fazy zasadniczej.

Melvyn Richardson przekonuje, że w czwartek w Skopje Nafciarze są w mocy ograć gospodarzy. Fot. SIPA USA/PressFocus

LIGA MISTRZÓW

Spotkania z mistrzem Macedonii Północnej, zwłaszcza w Skopje, zawsze dostarczały wielu wrażeń. Żywiołowa publiczność w centrum sportowym „Jane Sandanski” potrafi rywalom zgotować piekło.

Z najlepszą obroną

Vardar wrócił po latach do europejskich rozgrywek pod kierunkiem doskonale znanego polskim kibicom Ivana Cupicia, który w CV ma bardzo udane sezony; m.in. cztery w drużynie z Kielc. - Wisła prezentuje obecnie najlepszą obronę w Lidze Mistrzów. Ma w składzie trzech specjalistów od tego elementu. Są bardzo mobilni i agresywni, a ich system obronny jest bardzo specyficzny. Nasz atak musi więc zaprezentować najwyższą formę w tym sezonie. Zapowiada się wybitnie twarda walka z obu stron. O sukcesie zadecydują postawy liderów, obrony bramkarzy oraz zachowanie chłodnej głowy w końcówce – przekonuje trener Cupić.

Zmotywowani do zwycięstwa

Nafciarze też mają utytułowanego trenera Xaviera Sabate i świetnych zawodników, którzy są gotowi do rywalizacji. Rozgrywający Melvyn Richardson, mający na koncie zwycięstwo w Lidze Mistrzów i MVP turnieju w 2024 roku, podobnie jak pozostali Wiślacy zdaje sobie sprawę, że czwartkowy mecz będzie bardzo trudny. - Wszyscy wiemy, jak ciężko jest tam wygrać, szczególnie przy tej niesamowitej atmosferze trybun. W ciągu ostatnich dwóch lat zawodnicy Vardaru zrobili ogromny postęp. To będzie ważne spotkanie, zarówno dla nich, jak i dla nas, jeśli chodzi o dalszą część tych rozgrywek. Jesteśmy bardzo zmotywowani, żeby zwyciężyć. Wszyscy są zdrowi i gotowi do gry, więc jestem pewien, że czeka nas naprawdę dobre spotkanie - zapowiada reprezentant Francji.

Rachunki do wyrównania

Z siódemką ze stolicy Macedonii Północnej Płocczanie mają rachunki do wyrównania. Obie drużyny zmierzyły się sześć razy i bilans jest korzystny dla gospodarzy - wygrali trzy mecze, dwa zremisowali i tylko jeden, w 2015 roku, przegrali. Było to starcie w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Pierwszy mecz Nafciarze wygrali 32:26, ale drugi - na wyjeździe - przegrali 20:31 i odpadli z rozgrywek. Rok później - również na tym samym etapie LM - po remisie 30:30 w Płocku w Skopje Orlen Wisła przegrała 24:25 i również dpadła. W kolejnym sezonie obie drużyny spotkały się w fazie grupowej. W Płocku padł wynik 22:26, a na wyjeździe 31:31. Kibice zapewne pamiętają te spotkania, ale sezon 2026/27 to zupełnie nowa historia. Vardar wrócił na europejskie salony, a Wisła musi zatrzeć wrażenie po kiepskiej końcówce poprzednich rozgrywek, kiedy kolejny raz odpadła w play offie.

Zbigniew Cieńciała

CZY WIESZ, ŻE...

◼ Orlen Wisła w XXI wieku regularnie startuje w europejskich pucharach. Vardar, po sukcesach w sezonach 2016/17 i 2018/19, kiedy to wygrał Ligę Mistrzów - w Final Four sezonu 2016/17 pokonał Barcelonę i PSG, a w 2018/19 Barcelonę i Veszprem - zniknął z mapy europejskich rozgrywek.

◼ Startująca w LM już po raz piąty z rzędu Orlen Wisła ma zwycięstwo (25:24 z Melsungen) i porażkę (25:26 w Nantes) oraz tyle samo zdobytych i straconych goli (50:50). Z kolei Macedończycy przegrali w Melsungen (31:33) i z Nantes (32:33).

◼ Mohab Abdelhak zdobył 14 bramek dla Vardaru, podczas gdy duński nabytek Frederik Bjerre jest najlepszym strzelcem ekipy z Płocka (9 goli), obok Sergeja Kosorotowa i Zorana Ilicia.


NIE PRZEGAP!
◼ Vardar Skopje - Orlen Wisła Płock

czwartek, 20.45, Polsat Sport 1

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się