Złamany nos? E tam, to pikuś!

Podopieczni Rafała Góraka zagrają sparing z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa, ale wcześniej - na Nowej Bukowej - dwóch Gieksiarzy może wystąpić w kadrze U-21.

Mateusz Kowalczyk w meczu ze Szwecją - o ile w nim zagra - powinien czuć się jak u siebie w domu. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus

GKS KATOWICE

Katowiczanie przed trzytygodniową przerwą na kadrę przełamali się po dwóch porażkach z rzędu i zwyciężyli z Cracovią 3:2. Spotkanie z Pasami nie należało do najłatwiejszych, ale decydującego gola na wagę trzech punktów w 90 minucie strzelił Ilja Szkurin. Dla Białorusina to była szósta ligowa bramka w tym sezonie i siódma we wszystkich rozgrywkach.

Po tej rywalizacji zawodnicy dostali od trenera Rafała Góraka kilka dni wolnego. – Mamy za sobą 12 spotkań łącznie z kwalifikacjami Ligi Konferencji i niektórzy zawodnicy podlegali naprawdę dużym obciążeniom. W związku z tym jest to czas, by przez parę dni odpoczęli, zresetowali się, choć nie od zmęczenia fizycznego, bo ono nie jest problemem – przyznał szkoleniowiec.

Nie licząc zawodników, którzy leczą urazy, trener Górak nie popracuje przez najbliższe tygodnie z dwójką zawodników. Bramkarz Maciej Kikolski, który w GieKSie pełni rolę rezerwowego, został dowołany do kadry U-21, po tym jak Sławomir Abramowicz został zaproszony przez Jana Urbana.

Drugim piłkarzem, który aktualnie trenuje pod okiem Jerzego Brzęczka, jest Mateusz Kowalczyk. Środkowy pomocnik we wspomnianym spotkaniu z Cracovią złamał nos! Na szczęście obeszło się bez przemieszczenia, natomiast 22-latek przez najbliższy czas będzie trenował i grał w masce ochronnej. – Jest w porządku, zero dyskomfortu – dzielił się pierwszymi wrażeniami Kowalczyk.

Pierwsze spotkanie reprezentacji U-21 już w środę 30 września ze Szwecją. Obaj powinni czuć się jednak komfortowo, bo do starcia dojdzie na Arenie Katowice!

Po powrocie do treningów piłkarze z Katowic zaczną się przygotowywać do wyjątkowego starcia. 3 października GieKSa zagra z Banikiem Ostrawa. Pretekstem do organizacji wydarzenia pod nazwą „Wielki Mecz Przyjaźni” jest świętowanie 30-lecia sztamy kibiców obu klubów. W przerwie meczu ma odbyć się także pojedynek legend. – Bardzo się cieszę, że przyjedzie czeska ekipa. Będzie feta i trochę zabawy dla kibiców – przyznał szkoleniowiec GieKSy.

Na Arenie Katowice pojawi się także 40 młodych kibiców Banika, którzy podczas swojego siódmego wyjazdowego meczu po raz pierwszy udadzą się poza Czechy! „Mladí Chachaři” to projekt, którego celem jest przybliżanie najmłodszych do klubu i jego kultury kibicowskiej. – Pomysł, żeby wybrać się z Mladými Chacharami na stadion Gieksy pojawił się już około rok temu, ale ostatecznie zawsze wybieraliśmy jakiś wyjazd w ramach Czech” – mówi odpowiadająca za ten projekt Tereza Šarmanová.

Miłosz Cebo

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się