ZŁOTA DRUŻYNA
Mistrzowie Europy w pełnej krasie. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Gdy Nikola Grbić na niego postawił, wielu narzekało, że niedokładny i schematyczny. Swoimi występami zamknął usta wszystkim krytykom.
Jan FIRLEJ (rozgrywający, 30 lat)
Przegrał rywalizację o miejsce w podstawowym składzie. Grał niewiele, ale jako zmiennik był nieoceniony, utrzymując wysoki poziom.
Tomasz FORNAL (przyjmujący, 29 lat)
Mieć takiego zawodnika w drużynie to skarb. Mentalnie nie do zdarcia. W każdej chwili gotowy oddać serce na parkiecie.
Wilfredo LEON (przyjmujący 33 lata)
MVP turnieju, udowodnił, że choć w siatkówce zawodowej obecny jest od blisko 20 lat, nic nie stracił z siły i dynamiki. Po prostu najlepszy!
Kamil SEMENIUK (przyjmujący, 30 lat)
W wielu zespołach byłby gwiazdą pierwszej wielkości, w kadrze Polski tylko rezerwowy. Ale za to jaki! Bohater z drugiego szeregu!
Aleksander ŚLIWKA (przyjmujący, 31 lat)
Choć zwykle mecz oglądał z kwadratu dla rezerwowych, jak przystało na kapitana, trzymał drużynę w ryzach.
Artur SZALPUK (przyjmujący, 31 lat)
W kadrze niespełniony. Pogodził się z rolą zadaniowca. Zwykle wchodził tylko na zagrywkę.
Bartłomiej LEMAŃSKI (środkowy, 30 lat)
W kadrze zagrał po siedmiu latach przerwy. Zaliczył spektakularny powrót, awansując na jednego z najlepszych środkowych świata.
Szymon JAKUBISZAK (środkowy, 28 lat)
Odkrycie tegorocznego sezonu. Godnie zastąpił bardziej doświadczonych kolegów, którzy z różnych względów wypadli z kadry: Mateusza Bieńka, Jakuba Kochanowskiego i Norberta Hubera.
Jakub NOWAK (środkowy, 21 lat)
Po ubiegłorocznym obiecującym sezonie reprezentacyjnym, doznał kontuzji i długo nie grał. Jego czas jeszcze nadejdzie.
Bartłomiej BOŁĄDŹ (atakujący, 32 lata)
Kilka lat temu wydawało się, że będzie dobrym, ale przeciętnym zawodnikiem. W ciągu roku zaliczył spektakularny awans. Ścisła światowa czołówka wśród atakujących.
Kewin SASAK (atakujący, 29 lat)
Tak jak Jakub Nowak, po znakomitym ubiegłorocznym sezonie, w bieżącym z powodu urazów znacznie obniżył loty.
Jakub POPIWCZAK (libero, 30 lat)
Najlepszy libero turnieju. Najwyższa klasa. Doskonały zarówno w grze defensywnej, jak i w przyjęciu zagrywki.
Maksymilian GRANIECZNY (libero, 21 lat)
Przyszłość polskiej siatkówki. Wyszedł ze znakomitej Jastrzębskiej Akademii Talentów. Ma pecha, bo jego rywalem jest Jakub Popiwczak.
Jakub MAJCHRZAK (środkowy, 22 lata)
Rezerwowy. Nie miał okazji zagrać, bo na szczęście żaden z naszych zawodników nie doznał urazu. Mimo to organizatorzy zaprosili go na podium i otrzymał medal.