Smak medalu olimpijskiego
MISTRZOSTWA POLSKI
Panczeniści na najwyższym stopniu kolarskiego podium. Fot. TC Chrobry SCOTT Głogów
Złoto w jeździe na czas dwójkami zdobyli... łyżwiarze szybcy, Władimir Siemirunnij i Eryk Marciniak. – Jazda na rowerze to dla nas, panczenistów, fajny trening, a dla mnie też fajne hobby – przyznał w rozmowie z portalem naszosie.pl nasz wicemistrz olimpijski z Mediolanu.
W lutym tego roku po zdobyciu na włoskich igrzyskach srebrnego medalu w biegu na 10 000 m Siemirunnij zapowiedział, że chce spróbować sił również w kolarstwie. Miał to być jednak przyszły sezon. Rosjanin z polskim obywatelstwem chciał zacząć od jazdy indywidualnej na czas, bo – jak stwierdził – ponoć „wykręca” dobre waty na rowerze, czyli generuje na nim sporą moc. Dodał, że nie ma doświadczenia jazdy w peletonie, więc nad tym elementem musiałby popracować. Oświadczył również, że nie zamierza zmieniać dyscypliny i będzie kontynuował karierę w łyżwiarstwie szybkim. – Rywalizacja w mistrzostwach Polski byłaby dobrym sposobem na to, żeby utrzymać dobre odczucia w rytmie startowym – podsumował pół roku temu.
O medal powalczył jednak wcześniej niż zapowiadał. – Po sezonie olimpijskim z trenerem uznaliśmy, że wyzwaniem byłoby coś związanego z jazdą indywidualną na czas i zaczęliśmy trenować także pod tym kątem. Czerwcowe mistrzostwa nam nie pasowały, ale pojawiła się opcja przyjechania tutaj. Wziąłem więc kolegę z kadry, Eryka Marciniaka. Wcześniej tylko raz udało nam się razem pojechać, bo głównie jeździliśmy sami, tu rano przed startem zrobiliśmy wspólny trening, a potem zdobyliśmy złoto – relacjonował 23-letni Siemirunnij, który z 20-letnim Marciniakiem, także specjalistą w biegach długich, kilka dni wcześniej wrócili z wysokogórskiego obozu w Pirenejach, gdzie przygotowywali się do sezonu zimowego. – Teraz smakuje to jak medal olimpijski – uśmiechał się panczenista.
W Godzieszach Wielkich niedaleko Kalisza, gdzie odbywały się zawody, w dwójkach rywalizowało 11 par. W przeciwieństwie do czerwcowych mistrzostw kraju teraz nie wystartowali najlepsi polscy kolarze. Panczeniści dystans 29 km przejechali ze średnią prędkością powyżej 52 km/h.Dwa kolejne miejsca na podium zajęli młodzieżowcy z Chrobrego Scott Głogów i drużyny Mazowsze Serce Polski.
W przyszłym sezonie Siemirunnij chciałby powalczyć o biało-czerwoną koszulkę z orłem dla złotego medalisty w jeździe indywidualnej na czas. – Będę o tym rozmawiał z trenerem. Może uda się tak dopasować plany, żeby przyjechać w czerwcu na mistrzostwa Polski. Jestem ciekawy, kto z naszej dwójki byłby szybszy: ja czy Eryk? – z uśmiechem w rozmowie z portalem naszosie.pl zastanawiał się reprezentant naszego kraju.
(gak)