Zaczął... Koszałek Opałek

Nafciarze odnieśli pierwsze zwycięstwo i zdobyli pierwsze gole w tym sezonie na Orlen Stadionie. Bardzo blade Pasy poniosły trzecią ligową porażkę z rzędu w dziesiątym wyjazdowym meczu bez sukcesu.

Tak gola strzelił najniższy na boisku Patryk Kun. Fot. Fot. Artur Kraszewski / Press Focus

Po niemrawym początku obu drużyn prowadzenie objęli gospodarze. Z lewej strony idealnie dośrodkował Gallapeni, a Patryk Kun głową od poprzeczki pokonał Sebastiana Madejskiego. Cracovia straciła gola po główce najniższego na boisku zawodnika! Płocka ławka wybuchła wielką radością i... niedowierzaniem, w jaki sposób dał prowadzenie wychowanek węgorzewskiego klubu Koszałek Opałek. - Bardzo się cieszę z tej bramki, bo dawno nie strzeliłem. Otworzyliśmy wynik, ale w drugiej połowie trzeba iść po drugą bramkę, bo taki wynik niczego nie przesądza – rzucił w drodze na przerwę mierzący 165 centymetrów płocki pomocnik.

Płocczanie oddali do przerwy dwa celne strzały, lecz Olaf Kobacki nie wykorzystał stuprocentowej okazji po doskonałym dograniu Żana Rogelja. Ostatecznie Nafciarze udawali się na przerwę z prowadzeniem, a Krakowscy kibice już od 30 minuty w niewybredny sposób domagali się poprawy gry. - Byliśmy spóźnieni, nie tylko ja przy bramce Kuna. Druga sprawa, że w ofensywnie nie wyglądamy dobrze, tym bardziej po dwóch porażkach, ale mentalnie jeszcze jesteśmy w meczu – zapewniał obrońca gości Mauro Perković.

Po przerwie wyglądająca bardzo blado Cracovia straciła Dominika Baumgartnera, który w 58 minucie po faulu na Łukaszu Sekulskim ujrzał czerwoną kartkę. To wykluczenie zakończyło pierwsze wyjście w podstawowej jedenastce w tym sezonie Austriaka, a osłabienie gości szybko wykorzystał Adam Radwański. Piłka po rękach Madejskiego trafiła w słupek i odbiła się nieszczęśliwie od jego pleców, więc być może jemu statystycy zapiszą samobójczą bramkę.

W 69 minucie obejrzeliśmy kopię bramki gospodarzy z pierwszej połowy (główkował Mohamed Berte), ale radość gości z gola trwała minutę. Wynik meczu ustalił 22-letni pomocnik z Nigerii Samuel Akere, który dołączył kilka dni temu do Wisły z Widzewa na zasadzie wypożyczenia do 31 maja 2027 roku z opcją wykupu. Tym samym w pojedynku na przełamie triumfowali Płocczanie, którzy zakończyli serię pięciu kolejnych meczów bez zwycięstwa.

Zbigniew Cieńciała

OCENA MECZU

◼ Wisła Płock – Cracovia 3:1 (1:0)

1:0 – Kun, 10 min (głową, asysta Gallapeni), 2:0 – Radwański, 61 min (Rogelj), 2:1 – Berte, 69 min (asysta Perković), 3:1  Akere, 70 min (asysta Radwański)

WISŁA P.: Leszczyński 6 – Haglind-Sangre 6, M. Kamiński 6, A. Silva 6 – Rogelj 7, Radwański 7, Kun 7 (80. Savvidis niesklas.), Tavares 5 (80. Prsir niesklas.), Gallapeni 6 (80. Hiszpański niesklas.) – Sekulski 6 (71. Hamulić niesklas.), Kobacki (63. Akere 4). Trener: Adam MAJEWSKI. Rezerwowi: Burek, Flis, Pomorski, Więckowski, Kościelecki.

CRACOVIA: Madejski 5 – Kakabadze 4 (71. Piła niesklas.), Baumgartner 0, Traore 4, Perković 4 – Klich 3 (65. Berte 4), Ltaief 4, Al-Ammari 4 – Hasić 4 (82. Zahiroleslam niesklas.), Nordas 4 (65. Dej 3), Mincev 3 (65. Henrikson 3). Trener: Bartosz GRZELAK. Rezerwowi: Cymerys, Chrapusta, Selan, Praszelik, Glik, Burlet, Kameri.

Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa) - 8. Sędziowie VAR: Piotr Lasyk (Bytom) i Leszek Lewandowski (Zabrze). Widzów: 6128. Czas gry – 94 min (46+49). Żółte kartki: Baumgartner (20. faul), Mincev (51. faul), Baumgartner (58. faul), Piła (90+1. faul). Czerwona kartka – Baumgartner (58. po dwóch żółtych).

MÓWIĄ LICZBY
WISŁA P.  CRACOVIA
51  posiadanie piłki  49
5  strzały celne  1
16  strzały  8
3  rzuty rożne  4
11  faule  14
1 spalone 0
0  żółte kartki  4
0 czerwone kartki 1



Odblokuj pełne wydanie i czytaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się