Bez Brunesa ani rusz...
Mimo momentami dużej przewagi Raków tylko zremisował bezbramkowo z Radomiakiem i coraz bardziej komplikuje sobie sytuację.
Patryk Makuch (z prawej) miał być godnym następcą kontuzjowanego Brauta Brunesa, ale zabrakło mu skuteczności. Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus