Bez(o)bronni
Adrian Siemieniec jeszcze chyba nie otrząsnął się z pucharowego szoku, a już musi zmierzyć się z kolejnym arcytrudnym rebusem we własnym zespole.
Dobrze, że mam Tarasa... - zdaje się myśleć Adrian Siemieniec (w głębi). - Tylko co dalej? Fot. Michał Kość/PressFocus