Być albo nie być...
To Szekspirowskie zawołanie pasuje jak ulał do sytuacji ostatnich półfinalistów.
Mika Partanen (z prawej) zdobył dla Unii ważnego gola, jak się potem okazało, zwycięskiego. Fot. Press Focus
Mika Partanen (z prawej) zdobył dla Unii ważnego gola, jak się potem okazało, zwycięskiego. Fot. Press Focus