Było po włosku, będzie po rumuńsku
Massimo Botti nie spełnił oczekiwań rzeszowskich działaczy. Teraz czas na Gheorghe Cretu.
Gheorghe Cretu po siedmiu latach znów zawitał do Rzeszowa. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
Gheorghe Cretu po siedmiu latach znów zawitał do Rzeszowa. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus