eprasa.pl

GieKSa „zmordowała” Radomiak: znów pieczęć Szkurina!

Kapitalne 90 minut w wykonaniu katowickiego pucharowicza. Goście odpowiadali jedynie... brutalnością - piłkarsko byli o klasę słabsi.

Ilja Szkurin trafia na 2:1! Fot. PAP/ArtService

W czwartkowy wieczór, zdobywając nieco ekwilibrystycznego gola, Ilja Szkurin zapewnił GieKSie awans do III rundy kwalifikacji Ligi Konferencji bez konieczności rozgrywania dogrywki w rywalizacji z MŠK Žilina. Te niedoszłe 30 minut okazało się – być może – wielce ważące dla losów niedzielnej konfrontacji ligowej z Radomiakiem. Katowiczanie przez pierwsze pół godziny bezskutecznie – a właściwie: nieskutecznie - „mordowali” defensywę gości dośrodkowaniami, dograniami, dryblingami i strzałami. I żaden z nich nie znalazł drogi do siatki, żaden nie zmusił Filipa Majchrowicza do kapitulacji. Tymczasem po przeciwnej stronie gościom wystarczył strzał Ibrahima Camary po dwóch niefartownych „główkach” obrońców, by Radomiak objął prowadzenie!

Choć Katowiczanie mają w tym sezonie w nogach już 180 minut więcej niż rywale, po zmianie stron znów ich zdominowali zupełnie. Wyrównanie wisiało na włosku i wpadło – po pechowej (acz wymuszonej naciskiem jednego z GieKSiarzy) interwencji Abdoula Tapsoby. A potem znów z powietrza, nożycami, trafił Szkurin – i dał gospodarzom trzy punkty. Bezradni piłkarsko goście przerzucili się na sztuki walki: po chamsku cięli równo z trawą, rozdawali kuksańce i „łokcie”. Miejscowi nie dali się jednak stłamsić i odpowiedzieli w jedyny słuszny sposób: kropką nad „i” w wykonaniu Bartosza Nowaka!

Dariusz Leśnikowski

GKS Katowice – Radomiak 3:1 (0:1)

0:1 – Camara, 37 min, 1:1 – Tapsoba, 59 min (samob.), 2:1 – Szkurin, 66 min, 3:1 – Nowak, 90+3 min