Grupa F: Szwedzi lepsi od Tunezyjczyków
Skandynawowie mogą być zadowoleni. Ten mecz dla Szwedów ułożył się wręcz idealnie.
Victor Gyokeres także w meczu z Tunezyjczykami miał okazję do charakterystycznej cieszynki. Fot. Paweł Czado
Mecz ułożył się świetnie dla Szwedów. Już na początku wbili gola po potężnym uderzeniu w górny róg, szczęśliwym strzelcem był Yasin Ayari, który oprócz szwedzkiego ma także... tunezyjski paszport. Wcześniej piłkę zbyt krótko wybijał bramkarz Abdelmouhib Chamakh. Z tego gola ucieszył się z pewnością również Dejan Kulusevski, który nie wyzdrowiał na czas po kontuzji kolana. Ayari, pomocnik Brighton i Kulusevski, napastnik Tottenhamu zostaną szwagrami. Ayeri jest zaręczony ze starszą siostą Kulusevskiego - Sandrą. Para spodziewa się dziecka.
Skandynawowie kontrolowali mecz, jak lubią - kontratakowali. Tak właśnie padła druga bramka, po błyskawicznym wyjściu spod własnego pola karnego i dwójkowej akcji Gyokeres - Isak. Znów lepiej mógł się zachować Chamakh.Tunezyjczycy jednak nie poddali się; tuż przed przerwą kontaktowego gola wbił z bliska Omar Rekik.
W drugiej połowie szybko jednak stracili nadzieję, bo popełnili katastrofalny błąd przy wyprowadzaniu piłki od bramki - piłkę przejął Isak, podał do Gyokeresa, a ten dopełnił formalności.W końcówce Tunezyjczycy już się posypali.
Szwecja – Tunezja 5:1 (2:1)
1:0 – Ayari 6 min, 2:0 - Isak 30 min, 2:1 - Rekik 43 min, 3:1 - Gyokeres 59 min, 4:1 - Svanberg 84 min, 5:1 -Ayari - 90+6 min
SZWECJA: Nordfeldt – Lagerbielke, Hien, Lindelof - Bernhardsson, Ayari, Karlstroem (84. Svanberg), Nygren (65. Bergvall), Gudmundsson (65. Stroud) - Isak, Gyokeres. Trener Graham POTTER.
TUNEZJA: Chamakh – Valery (72. Belhadj), Talbi, Rekik, Ben Hmida - Slimane, Khedira, Skhiri (72. Achouri), Mejbri, Abdi - Saad (72. Tounekti). Trener Sabri LAMOUCHI.
Sędziował Yael Perez (Argentyna). Widzów ok.50000. Żółte kartki: Khedira.
Piłkarz meczu – Yasin AYARI