Grupa J: Waleczna Jordania przegrała w debiucie
W drugiej połowie Austria musiała się mocno postarać, żeby zdobyć trzy punkty w rywalizacji z zespołem z Bliskiego Wschodu.
Fot. PAP/EPA
Spotkanie z Austrią było historycznym dla reprezentacji Jordanii. Jeszcze nigdy wcześniej piłkarze z tego kraju nie awansowali do mistrzostw świata. Debiut był wymagający. Mecz przeciwko europejskiej drużynie, ze znacznie większym doświadczeniem na wielkich turniejach, był ogromnym wyzwaniem dla ekipy z Bliskiego Wschodu.
Austriacy przejęli inicjatywę. W pierwszej połowie mieli przewagę, ale nie mieli za to pomysłu na to, jak ją wykorzystać. Widać było, jak męczą się, żeby przedostać się w pole karne rywali. W końcu drużynie Ralfa Rangnicka pomógł Romano Schmid, który zdecydował się oddać strzał z dystansu. Atomowe uderzenie zatrzymał się w siatce. Wydawało się, że po tym trafieniu Jordania będzie musiała się otworzyć, ruszyć do ataku. Tymczasem grała spokojnie, mądrze, przeczekała do końca pierwszej połowy.
Selekcjoner Jamal Sellami w przerwie w szatni dobrze zmotywował swoich podopiecznych. Po zmianie stron Jordania ruszyła do ataku. Grała odważnie, podobnie jak w pierwszej połowie, ale z jeszcze większą pewnością siebie. Dzięki temu w 50 minucie Ali Olwan przeprowadził przebojową, indywidualną akcję, którą zakończył pięknym uderzeniem, dającym gola wyrównującego. Po trafieniu 26-letni zawodnik katarskiego Al-Sailiya pokazał jordańską koszulkę z numerem 11 – to gest wsparcia dla Yazana Al-Naimata, który pomagał reprezentacji w eliminacjach, ale na mundial pojechać nie mógł, bo zerwał więzadło krzyżowe.
Austria była w opałach. Jordania grała naprawdę dobrze. Zawodnicy Ralfa Rangnicka znaleźli jednak sposób na to, jak pokonać bramkarza Yazeeda Abulailę – najskuteczniejszą bronią były stałe fragmenty. W 67 minucie do siatki po rzucie rożnym trafił doświadczony rezerwowy Marko Arnautović, ale gol ten został anulowany po analizie VAR, gdyż wcześniej rękę piłkę dotknął Stefan Posch. Chwilę później doszło jednak do przełomu – po podaniu z rzutu wolnego gola samobójczego zdobył Yazan Al-Arab. Austria wróciła na prowadzenie i na tym nie poprzestała. W doliczonym czasie Arnautović wbiegł w pole karne i wywalczył rzut karny po ręce Saleema Obaida. Chwilę później austriacki snajper ustawił piłkę na „wapnie” i pewnym uderzeniem ustalił wynik meczu na 3:1.
Austria – Jordania 3:1 (1:0)
1:0 – Schmid, 20 min, 1:1 – Olwan, 50 min, 2:1 – Al-Arab, 76 min (samobójcza), 3:1 – Arnautović, 90+12 min (karny)
AUSTRIA: A. Schlager – Posch, Lienhart, Alaba (59. Danso), Mwene (59. Wanner) – Seiwald, X. Schlager (59. Chukwuemeka) – Schmid (83. Wimmer), Laimer, Sabitzer – Kalajdzić (46. Arnautović). Trener Ralf RANGNICK.
JORDANIA: Abulaila – Nasib (81. Al-Rosan), Al-Arab, Abualnadi (72. Obaid) – Haddad (81. Al-Mardi), Al-Rashdan, Al-Rawabdeh, Abu Taha – Al Fakhouri (88. Azaizeh), Tamari (88. Al-Daoud), Olwan. Trener Jamal SELLAMI.
Sędziował Dahane Beida (Mauretania). Widzów 68527. Żółta kartka Sabitzer