Grupa K: Debiutant tylko z honorem
Kolumbijczycy pokazali więcej jakości na Estadio Azteca i pokonali rozgrywający swój pierwszy mecz na MŚ Uzbekistan.
Luis Diaz z Bayernu (z lewej) zdobył dla Kolumbii gola i asystę. Fot. PAP/EPA
Debiut jakby przygniótł ekipę Białych Wilków. W pierwszej połowie na boisku rządzili Los Cafeteros, którzy objęli prowadzenie w 40 minucie, gdy Daniel Munoz otrzymał znakomite podanie za plecy obrońców od gwiazdy Bayernu Monachium Luisa Diaza. Uzbekistan stać było tylko na jedno, niegroźne uderzenie, choć trzeba przyznać, że mimo oddania inicjatywy nie pozwalał Kolumbii na wiele. Należy też wskazać, że poprawił się trochę w drugiej połowie. Wszedł w nią przyzwoicie i nawet wyrównał, gdy po pomyłce bramkarza praktycznie z linii bramkowej piłkę do siatki dobił Abbosbek Fajzulajew.
Azjaci zatracili się nieco w euforii, bo już po pięciu minutach... Kolumbijczycy znowu prowadzili. Odebrali futbolówkę na połowie rywali i szybką kontrę sfinalizował Diaz – choć golkiper miał piłkę na rękawicach. Los Cafeteros prezentowali się z nieco lepszej strony, ale Uzbekistan pozostawał „pod prądem”. Tempo meczu było jednak przeciętne. Dopiero w końcówce doliczonego czasu wynik na 3:1 ustalił główkujący Jaminton Campaz.
Uzbekistan – Kolumbia 1:3 (0:1)
0:1 – Munoz, 40 min, 1:1 – Fajzulajew, 60 min, 1:2 – Diaz, 65 min, 1:3 – Campaz, 90+9 min (głową)
UZBEKISTAN: Jusupow – Chusanow, Abdulajew, Aszurmatow (77. Urozow) – Karimow, Mozgowoj, Szukurow, Nasrulajew (46. Sajfijew) – Fajzulajew (77. Amonow), Szomurodow (90. Sergiejew), Uronow (46. Chamdanow). Trener Fabio CANNAVARO.
KOLUMBIA: Vargas – Munoz, Sanchez, Lucumi, Mojica – Puerta (80. Rios), Lerma, J. Arias (90+3. Castano) – James (72. Campaz), Suarez (80. Hernandez), Diaz (90+3. Gomez). Trener Nestor LORENZO.
Sędziował Anthony Taylor (Anglia). Widzów 80 824. Żółte kartki: Chusanow – Mojica.