eprasa.pl

I liga: straszny łomot Bytomian w Mielcu

Czwarty mecz i czwarte zestawienie trójki stoperów; Polonia szuka, ale nie znajduje... Tym razem straciła aż pięć goli!

Cóż z tego, że poloniści czasem wygrywali walkę w powietrzu, skoro dawali sobie strzelać gole jak dzieci? Fot. Marta Badowska / Press Focus

Stal Mielec – dotąd niepokonana na pierwszoligowych boiskach – do maksimum wykorzystała zadziwiającą bezradność niebiesko-czerwonych w defensywie: oddała siedem celnych strzałów, zmuszając Wojciecha Banasika do pięciokrotnego wyciągania piłki z siatki!

Konto bramkowe – przy bierności (pierwszej z wielu) polonijnych defensorów – po niespełna dwóch minutach otworzył 18-letni Tymoteusz Gmur. Generalnie to mielecka młodzież (choć na wypożyczeniach) kaleczyła Bytomian, bo po zmianie stron dwa trafienia – zresztą efektowne technicznie – zapisał na swe konto ledwie o dwa lata starszy Kamil Cybulski, a kropkę nad „i” postawił 23-letni Michael Wyparło.

Polonia przeważała w zestawieniach statystycznych (strzały celne i niecelne, rzuty rożne, posiadanie piłki), miała poprzeczkę (po „główce” Grzegorza Szymusika), raz Bartosz Kwiecień na linii bramkowej zastopował strzał Macieja Wolskiego, zdobyła też dwa gole zdobyła. I to raczej niezwykłe, bo będące efektem wrzutów z autu w „szesnastkę”. Krótko mówiąc – miała czym przemawiać z przodu. W tyłach jednak marnowano cały wysiłek ofensywny...

(DaL)

Stal Mielec – Polonia Bytom 5:2 (2:1)

1:0 – Gmur, 2 min, 1:1 – Andrzejczak, 22 min, 2:1 – Getinger, 45+2 min (karny), 3:1 – Cybulski, 49 min, 4:1 – Cybulski, 65 min, 4:2 – Rumin, 79 min, 5:2 – Wyparło, 90+1 min (głową)