Karny zdecydował
Francja pokonuje Paragwaj 1:0 po bramce Kyliana Mbappe z jedenastki i awansuje do ćwierćfinału. Mecz był pełen złośliwości i nieczystych zagrań.
W meczu Paragwaju z Francją było dużo fauli i złośliwości. Z nr 6 dobrze grający Manu Kone. Fot. Sarah Yensel PAP/EPA
Z powodu upałów sięgających ponad stu stopni w skali Fahrenheita, około 46 st. Celsjusza, w Filadelfii odwołano w sobotę coroczną paradę z okazji święta 4 lipca, czyli amerykańskiego Dnia Niepodległości, który w tym roku obchodzony jest z 250 rocznicą powstania Stanów Zjednoczonych.
Francuzi przystąpili do meczu z paragwajskimi Guarani jako zdecydowany faworyt i z miejsca zdobyli przewagę. Tyle, że z posiadania piłki w stosunku 80 do 20 proc. niewiele wynikało. Rywal z Ameryki Południowej szczelnie zablokował dostęp do własnej bramki, bronią się dziesiątką graczy przed swoim polem karnym. Jedyny celny strzał w pierwszej połowie to uderzenie Julesa Kounde, ale Orlando Gill, o którego po dobrych występach na amerykańskim mundialu już starają się europejskie kluby - Lazio, Torino - pewnie złapał futbolówkę. Mało widoczny był Ousmane Dembele, z kolei Kylian Mbappe musiał się mierzyć z kolejnymi ostrymi i prowokującymi zagraniami przeciwnika. Poszarpał się z Andreasem Cubasem, został uderzony przez Matiasa Galarzę. W ogóle mecz był pełen takich brzydkich i nieczystych zagrań. Paragwaj zablokował dostęp do bramki, a Les Bleus niewiele byli w stanie zdziałać. Do przerwy wykonywali siedem rożnych, tyle że bez efektu.
Decydujący moment spotkania miał miejsce po godzinie gry, kiedy trener Didier Deschamps zdecydował się na wpuszczenie na boisko Desire Doue. Kilka minut po wejściu skrzydłowy PSG wywalczył rzut karny. Interweniował VAR, prowadzący mecz arbiter z Uzbekistanu Ilgiz Tantaszew podbiegł do monitora, żeby w chwilę później oznajmić, że Diego Gomez faulował. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Kylian Mbappe i zdobył swojego 7 gola na amerykańskim mundialu.
Francja awansuje do ćwierćfinału, w którym w czwartek zagra z Markiem w Bostonie/Foxborough. Lwy Atlasu w pierwszym spotkaniu 1/8 rozbiły Kanadę 3:0.
sw
1/8 mistrzostw świata
Paragwaj – Francja 0:1 (0:0)
0:1 – Mbappe, 70 min (karny)
PARAGWAJ: Gill – Caceres, Velazquez, G. Gomez (71. Mauricio), Alderete (58. Canale), Alonso – D. Gomez, Cubas, Galarza, Almiron (71. Avalos) – Enciso (61. Caballero). Trener Gustavo ALFARO.
FRANCJA: Maignan – Kounde, Upamecano, Saliba, Digne – Kone, Olise, Rabiot - Dembele (84. Cherki), Mbappe, Barcola (61. Doue). Trener Didier DESCHAMPS.
Sędziował Ilgiz Tantaszew (Uzbekistan). Widzów 67 500. Żółte kartki: Barcola, Kone, Oliseh.
Piłkarz meczu – Orlando GILL.