Kwartety do... mety
Rywalizacja w stolicy Lombardii ma swoich faworytów - zespoły zza oceanu - ale jeszcze może sporo się wydarzyć.
Tom Wilson (leży) solidnie pracuje na miano największego zabijaki turnieju. Fot. PAP/EPA
Tom Wilson (leży) solidnie pracuje na miano największego zabijaki turnieju. Fot. PAP/EPA