LE: Lech nie doleciał, mecz przełożony
Problemy z transportem zespołu Lecha Poznań na Wyspy Owcze sprawiły, że mecz z Klaksvikiem musiał zostać przełożony.
Na rewanżowe starcie z Klaksvikiem Kolejorz poczeka dzień dłużej. Fot. Paweł Jaskółka/PressFocus
Kolejorz miał wylądować na lotnisku Vagar już w środowe popołudnie. Lot drużyny Nielsa Frederiksena został przełożony na czwartkowy poranek z powodu złych warunków atmosferycznych w miejscu docelowym. W czwartek wylot z Poznania opóźnił się, a gdy w końcu zawodnicy wsiedli na pokład, nie dotarli na Wyspy Owcze. Czekali w powietrzu na polepszenie się warunków atmosferycznych, aż w końcu polecieli na lotnisko zapasowe w Bergen, w Norwegii. Tam przeczekali parę godzin, po czym w okolicach godziny 15 wylecieli na Wyspy Owcze. Wówczas wstępnie podjęto decyzję o zmianie godziny meczu z 19.00 na 21.45. Ostatecznie jednak, gdy drużyna już wylądowała przed 17.00, UEFA podjęła decyzję o przełożeniu spotkania na piątek, 14 sierpnia, na godzinę 20.00.