eprasa.pl

LK: Raków gra dalej, choć w Szwecji nogi miękły

Niefektownie, ale efektywnie – o to chodzi! Częstochowianie nie zachwycili w Sztokholmie, ale awansowali.

Mahir Emreli (w środku) fetuje gola, którego zdobył Stratos Svarnas (z prawej). Fot. PAP/EPA

Do takiej gry na europejskiej arenie Raków przyzwyczaił swych kibiców od lat, jeszcze od czasów Marka Papszuna, a potem Dawida Szwargi. Pragmatyzm, zadaniowość, skupienie na celu – za to bez fajerwerków, popisów technicznych, i bez nacisku na to, by przeciwnika zdominować. Po bezbramkowym remisie pod Jasną Górą jeden gol wystarczył podopiecznym Dawida Kroczka, by przebić się do IV rundy kwalifikacji Ligi Konferencji!

Raków zdobył tego gola w doliczonym czasie I połowy. Po rzucie rożnym z „długiego” słupka w „piątkę” głową odegrał piłkę Oskar Repka, a Stratos Svarnas z metra – też głową – wpakował ją do siatki! Tak naprawdę w tym momencie powinno już być 0:2. W 16 minucie bowiem, po jednej z nielicznych kontr Rakowa w tej odsłonie, Mahir Emreli z Patrykiem Makuchem... przeszkadzali sobie w polu bramkowym. W efekcie obaj wylądowali w siatce, a piłka wyekspediowana została w pole!

Od 55. minuty gospodarze grali w osłabieniu, pod drugiej żółtej – i w efekcie czerwonej – kartce dla Amina Boudriego, I wtedy... zaczęły się problemy. Najpierw „urwał się” obronie Rakowa Paulos Abraham, a trzy minuty później – Montader Madjed! To były „setki”, ale same strzały pozostawiały wiele do życzenia i Kacper Trelowski zdołał piłkę złapać! Źle się działo w obozie częstochowskim. Im bliżej było ostatniego gwizdka, tym częściej... miękły nogi gościom! To już była „jazda bez trzymanki”, z kompletnym brakiem kontroli Rakowa nad grą. Kotłowało się w jego polu karnym do końca regulaminowego czasu gry i podczas siedmiu doliczonych minut. - Dowieźliśmy jednak wynik do końca, a to jest najważniejsze! - podsumowywał Oskar Repka, pomocnik gości.

Liga Konferencji - III runda kwalifikacji

Hammarby IF – Raków Częstochowa 0:1 (0:1)

0:1 – Svarnas, 45+2 min (głową). W pierwszym meczu 0:0, awans Rakowa.