eprasa.pl

Meronk za burtą w Szkocji

Genesis Scottish Open ma aż trzech liderów, wśród których jest też posiadacz Wielkiego Szlema - Rory McIlroy. Adrian Meronk zakończył rywalizację po dwóch dniach.

Dla Adriana Meronka Scottish Open był szansą na zakwalifikowanie się do The Open. Fot. Facebook zawodnika

Nie wiedzie się ostatnio Adrianowi w rozgrywkach DP World Tour. Co prawda w ubiegłym tygodniu zaliczył tam pierwszy od dawna cut, jednak po dwóch świetnych pierwszych rundach BMW International Open, kolejne dwie zepchnęły go na odległą pozycję T57. Rezultaty 67-69-80-73, składające się na wynik +1 oznaczały stratę dziewiętnastu uderzeń do zwycięzcy – Południowoafrykańczyka Michaela Hollicka, dla którego było to pierwsze zwycięstwo w lidze.

W Szkocji Adrian rozpoczął od solidnej rundy 69, dorzucił 71 uderzeń, po czym do awansu do gry w weekend zabrakło mu dwóch strzałów. W piątek grał falami, najpierw notując trzy bogeye, potem trzy birdie, a później przeplatał birdie z bogeyami. To ostatni sezon Adriana, kiedy jako wielokrotny zwycięzca wciąż ma kartę DP World Tour, występując tam z bardzo wysoką kategorią trzecią, która pozwala mu w zasadzie na występy we wszystkich turniejach do jakich się zgłosi, oczywiście poza Majorami. To jego czwarty turniej DP World Tour w tym roku, a piąty w tym sezonie. Czterokrotny zwycięzca w lidze przeszedł w tych turniejach tylko jeden cut, właśnie tydzień temu w Niemczech.

Co ciekawe jest to również pierwszy turniej PGA Tour, w którym zagrał, od czasu kiedy dość niespodziewanie dołączył do saudyjskiej ligi LIV Golf pod koniec stycznia 2024 roku. Wszystko dlatego, że Genesis Scottish Open współorganizowany jest zarówno przez DP World Tour oraz PGA Tour i dzięki zgodzie PGA Tour mogło tam wystąpić w sumie siedmiu zawodników LIV Golf – Adrian oraz Jon Rahm, Tyrrell Hatton, David Puig, Victor Perez, Tom McKibbin i Laurie Canter. Z tej grupy do finałowej rozgrywki nie awansował jeszcze Hiszpan David Puig, a najlepiej radzi sobie kolega Meronka z drużyny Cleeks – Victor Perez, który z wynikiem -7 okupuje szóstą pozycję wraz z Robertem MacIntyre’em.

Po dwóch rundach turnieju Genesis Scottish Open na prowadzeniu znajduje się trzech zawodników z wynikiem -9: Rory McIlroy, Tom Kim oraz Jordan Smith. Rywalizacja na polu The Renaissance Club jest niezwykle ciasna, a tuż za liderami czai się dwuosobowa grupa pościgowa z Mattem Fitzpatrickiem i Min Woo Lee.

Nie obyło się bez sensacji – z dalszej gry odpadł numer jeden światowego golfa - Scottie Scheffler. To jego pierwszy raz bez awansu do gry weekendowej od czterech lat, którym przerwał niesamowitą serię 78 turniejów z rzędu z zaliczonym cutem!

Oprócz Scottiego w Szkocji mamy prawdziwy pogrom całej plejady gwiazd światowego formatu, wśród nich są Brooks Koepka, Patrick Cantlay, Ludvig Åberg, Shane Lowry oraz Xander Schauffele.

Rewelacja ostatnich tygodni, Kanadyjczyk Sudarshana Yellamaraju zajmuje dzielone szóste miejsce, obok takich gwiazd jak obrońca tytułu Chris Gotterup czy Robert MacIntyre.

McIlroy, który gra ostatnio raczej nie za wiele, koncentrując się przede wszystkim na turniejach wielkoszlemowych, w ciągu ostatnich trzech miesięcy zaliczył tylko pięć startów. „Korzyści to częstsze widywanie się z rodziną” – powiedział McIlroy, pytany o plusy i minusy mniejszej liczby turniejów. „Czuję, że mam w życiu trochę więcej równowagi. Czuję, że mimo że grałem dość rzadko w ciągu ostatnich kilku miesięcy, wszystkie moje starty w turniejach były naprawdę dobre. Nie jest więc tak, że zaczynam powoli, a te dodatkowe treningi, moim zdaniem, w pewnym sensie pomagają. Myślę, że jedną z innych korzyści dla mnie jest to, że gram już prawie 20 lat i muszę zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby utrzymać entuzjazm na jak najwyższym poziomie, a granie luźniejszego harmonogramu zdecydowanie mi to umożliwia”.

Turnieju, który dla wielu zawodników jest próbą generalną przed rozpoczynającym się w najbliższy czwartek The Open Champioship, nie transmituje żadna polska telewizja, a na YouTube można znaleźć tylko oficjalne relacje z występu wybranych grup turniejowych. Wśród sobotnich „Featured Groups” znalazły się też pary: Matt Fitzpatrick i Rory McIlroy, Tom Kim i Jordan Smith, Robert MacIntyre i Joost Luiten oraz Victor Perez i Chris Gotterup. Zwłaszcza duet europejskich gwiazd Ryder Cup, „Rorsa” i „Fitzy’ego”, wart jest odszukania tych transmisji.

Kasia Nieciak