Nasi w Korei, Słowacji i Francji
Adrian Meronk, Dorota Zalewska i Alejandro Pedryc rywalizują na międzynarodowych arenach.
Adrian Meronk dobrze wystartował w Korei. Fot. Facebook Cleeks GC
Adrian świetnie rozpoczął walkę w LIV Golf Korea. Runda -2 plasuje go na miejscu dwunastym, trzy uderzenia za liderami: Charlesem Howellem III, Scottem Vincentem i Brysonem DeChambeau, o którym przez ostatnie kilka tygodni jest głośniej pewnie nawet niż o Krzysztofie Kolumbie, kiedy ten odkrywał Amerykę. Adrian grał w czwartek bardzo stabilnie. Na swoim czwartym dołku zaliczył jedynego bogeya dnia, a później piął się w klasyfikacji dorzucając trzy birdie.
Bryson, obrońca tytułu z zeszłego roku zaliczył znakomity początek, notując aż 6 birdie na pierwszych dziesięciu dołkach, co dało mu samodzielne prowadzenie. W końcówce rundy przytrafiły mu się jednak błędy – wpadł bogey na trzynastce oraz piętnastce, gdzie utopił piłkę. Na kolejnym dołku się odgryzł, dodając siódme birdie dnia.
Na konferencji prasowej podzielił się swoimi jak zwykle intrygującymi przemyśleniami. W kontekście problemów finansowych LIV po tym jak Saudyjczycy ogłosili koniec finansowania ligi z końcem sezonu, deklarował swoje wsparcie i wiarę w… golfa drużynowego: "Myślę, że ludzie tego nie doceniają, a to przecież świetna zabawa. Widzisz tutaj mnóstwo osób w czapkach Crushers, Fireballs czy 4Aces. Ludzie mogą mówić, co chcą, ale ja naprawdę w to wierzę i myślę, że większość z nas tutaj również. Bardzo zależy mi na tej dyscyplinie i na tym, w jakim kierunku może się rozwinąć.”
Połączenie takich deklaracji z pogłoskami jakoby po zakończeniu aktualnego kontraktu z końcem tego sezonu, domagał się nowego kontraktu na 500-700 milionów dolarów, wydaje się dość wybuchową mieszanką. Wiedząc, że gigantyczne pieniądze gwarantowane przez szejków znikają, Bryson nieco zmienił ton wypowiedzi, z roszczeniowego na zachwalający LIV. Zamiast dyktować warunki finansowe, Bryson twierdzi teraz, że „daje z siebie wszystko” w kuluarach, by pomóc lidze przetrwać, by ta znalazła nowych inwestorów. Jego czwartkowe zapewnienia o wielkiej miłości do „modelu franczyzowego” wydają się po prostu próbą uatrakcyjnienia produktu dla potencjalnych nowych, zewnętrznych inwestorów, których liga desperacko potrzebuje. Tak czy siak, kosmiczne wręcz 700 milionów dla Brysona w obecnej sytuacji wydaje się mało realne.
O nieco mniejsze pieniądze niż 4 000 000 dolarów, które zdobędzie indywidualny zwycięzca w Korei, walczą nasi pozostali reprezentanci. Alejandro Pedryc, który na początku sezonu już wygrywał na Pro Golf Tour w Turcji, w środę świetnie rozpoczął batalię na Słowacji. Fenomenalna runda 66 (-6) plasował go tylko jedno uderzenie za liderem - Francuzem Louisem Bonte. W czwartek sytuacja nieco sie skomplikowała, 75 uderzeń i wynik -3 zepchnęły go na jedenaste miejsce, 5 strzałów za liderem - Holendrem Dario Antonisse - dobrze znanym polskim kibicom z występu w ubiegłorocznym Gradi Polish Open. Tylko Alex i Oskar Zaborowski przeszli cuta w The Sedin Open by On the Tee Slovakia. Oskar (PAR) jest na miejscu siedemnastym. Mniej szczęścia mieli: Marcin Bogusz, Mateusz Gradecki i Adrian Kaczała.
Dorota Zalewska kontynuuje rywalizację na Ladies European Tour. W sobotę zakończyła start w marokańskim Lalla Meryem Cup, a od czwartku walczy w słynnym Evian Resort Golf Club w Jabra Ladies Open de France.
Po świetnym początku w Maroku, kiedy runda -2 dawała jej dwunastą pozycję, później niestety spadała w klasyfikacji. Ostatecznie rezultat +2 dał jej miejsce 52. We Francji zaczęła od wyniku +4, dziewięć uderzeń za norweską liderką - Dortheą Forbrigd.
Przed startem rywalizacji w Evian Resort, który w lipcu będzie areną wielkoszlemowego The Amundi Evian Championship, Dorota tak relacjonowała swoje spostrzeżenia dla Polskiego Związku Golfa: „Pole przeszło kilka zmian od zeszłego roku, mamy kilka nowych bunkrów. Niestety greeny są najsłabsze, jakich tu doświadczyłam przez ostatnie lata. To pole jest genialne i niesamowicie wymagające, trzeba myśleć o pozycjach na greenie, ale także na fairwayu, tak, żeby zapewnić sobie szansę. To będzie kolejny solidny test gry”.
Z kolei w Hiszpanii na HotelPlanner Tour wojuje Nikolas Tymiński. Pierwsza runda 76 i pozycja T134 w Challenge de España nie dają jednak wielkich szans na grę popularnego "Giganta" w weekend.
LIV Golf Korea z komentarzem Dionizego Koniecznego transmituje codziennie od szóstej rano Golf Zone. Polscy fani golfa w tym tygodniu mogą oglądać jeszcze turniej PGA Tour - Charles Schwab Challenge. Wydarzenia z Colonial Country Club w Eurosporcie 2 komentuje Jacek Person, do którego w niedzielę zapewnedołączy Paweł Ulbrych.
Kasia Nieciak