Pod ścisłą kontrolą
Mecz trwał tylko 81 minut, choć rywale ambitnie starali się dorównać kroku gospodarzom.
Bartłomiej Bołądź pojawił się w podstawowym składzie i nie zawodził w ataku. Fot. Mateusz Sobczak/Press Focus
Bartłomiej Bołądź pojawił się w podstawowym składzie i nie zawodził w ataku. Fot. Mateusz Sobczak/Press Focus