Polka zagra w finale na Mauritiusie
Dorota Zalewska rozegrała świetną sobotnią rundę, pozostając w grze w turnieju LET na Mauritiusie. Na prowadzeniu trio zawodniczek w tym znana polskim kibicom Dunka Smilla Tarning Soenderby.
Dorota kontratakuje. Credit: Tristan Jones / LET
Sytuacja Polki po pierwszej rundzie MCB Ladies Classic - Mauritius nie była najlepsza. Rezultat +3 zepchnął ją na bardzo odległą pozycję T88, 11 uderzeń za prowadzącą Francuzką Agathe Laisne. W piątek zanotowała trzy bogeye, jednego double'a i dwa birdie. W sobotę było już znacznie lepiej. Reprezentantka Black Water Links walczyła dzielnie, poprawiając swój wynik o całe pięć oczek, awansując gwałtownie na pozycję 55, dzieloną z dwudziestoma rywalkami, które tak jak ona wcelowały z wynikiem +1 dokładnie w linię cuta. W finałowej trzeciej rundzie Szczecinianka zagra w jednej grupie ze Szwedką Louise Rydqvist i Norweżką Tiną Mazarino.
Z łącznym wynikiem -9 prowadzą: Niemka Celina Sattelkau, Południowoafrykanka Casandra Alexander i wspomniana Smilla Tarning Soenderby.
Smilla rozegrała dwie zupełnie różne dziewiątki na polu Legend Course w Constance Belle Mare Plage. Na przejście pierwszych dziewięciu dołków potrzebowała zaledwie trzydziestu uderzeń, trafiając tam fenomenalne 6 birdie! Na dwunastce dorzuciła kolejne, a później zaczęły się kłopoty i skończyła dzień rundą 69.
„To była niezwykle przyjemna pierwsza dziewiątka, gdzie wszystko wpadało i lądowało na środku fairwaya” – powiedziała. „Było łatwo, a w głowie panował spokój”.
„Dotarłam do półmetku i zdałam sobie sprawę z mojego wyniku. Pojawiło się więcej osób i pomyślałam, że teraz będzie trudniej. Czuję, że udało mi się utrzymać równowagę, ale pod koniec trochę się rozregulowałam i straciłam koncentrację. Było naprawdę ciężko psychicznie. Trochę się rozczarowałam, że nie udało mi się utrzymać formy w stu procentach. To dobre wyzwanie. Zawsze fajnie jest spróbować”.
„To super, że moja mama tu jest, mamy swój mały gest, kiedy trafiam birdie i zawsze miło jest się uśmiechnąć i trochę rozluźnić. Moja mama będzie tu pływać na windsurfingu. Kiedyś była wyczynową windsurferką, więc powiedziała, że to miejsce, w którym może wrócić do formy. Nie mogę się doczekać, żeby to zobaczyć”.
Smilla jest wybranką serca Mikołaja Kniaginina, wielokrotnego klubowego mistrza Polski z drużyną Sobieni, z którym poznała się jeszcze zanim przeszła na zawodostwo. Z Mikołajem jako caddym razem awansowali z Q-School na LET, razem debiutowali w US Women’s Open i wygrywali w lidze w turnieju Irish Open. „Miki” w tym roku caddiuje na LPGA, współpracując z Francuzką - Perrine Delacour.
W niedzielę trzymamy kciuki za Dorotę i Smillę, które zresztą dobrze się znają i wspierają podczas turniejów. Niedzielna transmisja w Golf Zone od 11.00.
Od godziny 17:15 na antenie Eurosportu 2 możemy oglądać finałową rundę flagowego turnieju PGA Tour – Cadillac Championship. Na słynnym polu Blue Monster prowadzi tegoroczny zwycięzca The Players – Cameron Young. Razem z nim w grupie finałowej zagrają: numer jeden światowego golfa Scottie Scheffler oraz najmłodszy zwycięzca The Players w historii – Si Woo Kim.
Kasia Nieciak
Smilla z szansą na drugi triumf na Ladies European Tour. Credit: Tristan Jones / LET