eprasa.pl

Rzutem na taśmę

GKS Katowice w drugiej połowie oddał jeden celny strzał, który... zapewnił mu trzy punkty.

Fot. PAP/ArtService

Pierwszy świąteczny mecz w Katowicach nie wzbudził wielu emocji... aż do doliczonego czasu drugiej połowy. Przez większość rywalizacji na murawie nie działo się wiele. Bramkarze nie mieli wiele pracy. Co więcej, Rafał Leszczyński niemal przez całą drugą połowę nie był niepokojony przez piłkarzy GieKSy, którzy nie byli w stanie oddać celnego strzału. W końcu jednak po stałym fragmencie doszło do zamieszania w polu karnym, futbolówkę uderzył Bartosz Nowak, odbiła się ona od nóg Lukasa Klemenza i wpadła do bramki. Chwilę później sędzie Daniel Stefański zakończył mecz. GKS w świetnych humorach pojedzie więc do Częstochowy na półfinał Pucharu Polski.

(kaj)

 

GKS Katowice – Wisła Płock 1:0 (0:0)

1:0 - Klemenz (90+2)

GKS: Strączek – Czerwiński, Jędrych, Klemenz – Jirka (67. Galan), Milewski, Rasak, Wasielewski – Wdowiak (67. Markovic), Szkurin (80. Kokosiński), B. Nowak. Trener Rafał GÓRAK.

WISŁA: Leszczyński – Haglind-Sangre, Kamiński, Mijusković – Rogelj, Kun (67. Pacheco), Savvidis (80. Jime), W. Nowak, Lecoeuche (80. Gallapeni) – Sekulski, Hamulić (27. Jurić). Trener Mariusz MISIURA.

Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 12268. Żółte kartki: Wasielewski, Markovic, Czerwiński – W. Nowak.