eprasa.pl

Sensacyjna Arka

Mimo przygniatającej przewagi Lech tylko remisuje u siebie z gdynianami 1:1. Sprawa walki o mistrzostwo wciąż jest otwarta!

Bramkarz Arki Jędrzej Grobelny skutecznie powstrzymał Mikaela Ishaka i innych piłkarzy Lecha. Fot. Jakub Kaczmarczyk/PAP

Walczący o mistrzostwo obrońca tytułu już w pierwszych minutach mógł prowadzić, kiedy po dośrodkowaniu Patrika Walemarka w poprzeczkę bramki gdynian trafił Mikael Ishak. Gospodarze z miejsca przejęli inicjatywę, starając się szybko wyjść na prowadzenie. Po kilkunastu minutach kolejna szansa Ishaka, tym razem po znakomitej indywidualnej akcji Joela Pereiry, w której popisał się ruletą, ale Szwed znowu nie znalazł drogi do siatki. Został znakomicie zablokowany przez ofiarnie interweniującego Michała Marcjanika (dobry mecz). Potem po strzale z wolnego Walemarka piłka o centymetry minęła słupek.

Patrząc co działo się na murawie, to było oczekiwanie na to, kiedy atakujący poznaniacy w końcu trafią do bramki Jędrzeja Grobelnego. Przyjezdni szybko stracili też Luisa Pereę, który z powodu urazu musiał opuścić boisko.

W 33 minucie znakomita interwencja bramkarza Arki, który intuicyjnie wybił piłkę po uderzeniu z kilku metrów Antoniego Kozubala. Do przerwy 9 strzałów Kolejorza i tyleż rożnych, do tego 80 proc. posiadania piłki. Żółto-Niebiescy? Jeden niecelny strzał…    

Zaraz po przerwie gdynianie w końcu uderzyli celnie na bramkę i był 1:0 dla nich! Rzut rożny, odegranie Marcjanika do środka, a tam dokładny strzał Kike Hermoso i pierwszy gol w ekstraklasie 26-letniego obrońcy z Madrytu. Niedługo przyjezdni cieszyli się z prowadzenia, bo szybko wyrównał Luis Palma. Zaraz potem z przysłowiowego metra do stodoły nie trafił wyjątkowo nieskuteczny w piątek Ishak. Jego koledzy tylko złapali się za głowy. W doliczonym czasie kolejne szanse, znowu nieskuteczny Ishak i rezerwowy Yannick Agnero, ale rezultat nie uległ zmianie i mimo gigantycznej i momentami przytłaczającej przewagi liderowi ekstraklasy nie dało się przechylić szali na swoją korzyść. Zespół znad morza wywalczył cenny punkt, dopiero szósty w tym sezonie w meczach wyjazdowych, który na koniec może jednak wiele ważyć, tym bardziej, że w środę grają u siebie w zaległym spotkaniu z Górnikiem.   

(zich)