„Skradziona” końcówka
Czy Piast uratowałby punkt, gdyby arbiter doliczył właściwą liczbę minut do regulaminowego czasu gry?
Cztery minuty... Właśnie tyle – lekko licząc – powinien Mateusz Jenda dorzucić do doliczonych przezeń 180 sekund w drugiej połowie meczu Piast – Wieczysta. Fot. Gleb Soboliev/ PressFocus