Śląsk „klepnął” awans w Bytomiu!
Zespół z Wrocławia wygrał z Polonią 3:1 i jako drugi - obok Wisły Kraków - awansuje do krajowej elity.
Przemysław Banaszak (z lewej) strzelił w Bytomiu dwa gole. Fot. Krzysztof Porębski/PresFocus
Polonia to jedyny zespół, który był w stanie wygrać ze Śląskiem na Tarczyński Arena w tym sezonie - 9 listopada wygrał 3:2 w meczu 16. kolejki. W niedzielny wieczór przy Piłkarskiej Wrocławianie wzięli rewanż, a zwycięstwo 3:1 przesądziło o ich powrocie do ekstraklasy - na jedną kolejkę przed końcem rozgrywek mają 5 punktów zapasu nad trzecią Wieczystą Kraków.
Bytomianie mogli podtrzymać jeszcze niewielkie szanse na baraże, ale musieli wygrać z wiceliderem. Po pierwszej połowie byli tego blisko, bo na przerwę schodzili z zaliczką. Po faulu na Oliwierze Kwiatkowskim w 36 min do rzutu wolnego podszedł Tomasz Gajda i kapitan gospodarzy znakomitym strzałem nad murem z około 20 metrów zaskoczył Michała Szromnika.
W drugiej połowie ambicje Polonii jednak szybko runęły. Ten sam Gajda nie popisał się w 53 minucie, gdy stracił piłkę w środku pola, z czego skwapliwie skorzystali przyjezdni - Przemysław Banaszak znalazł się oko w oko z Wojciechem Banasikiem i najskuteczniejszy piłkarz Śląska zamknął akcję 15. golem w sezonie. Wrocławianie poszli za ciosem i po 6 minutach wyszli na prowadzenie po golu „stadiony świata” Michała Rosiaka – młodzieżowiec z około 30 metrów wrzucił piłkę „za kołnierz” bramkarzowi Polonii.
Pieczęć na zwycięstwie – i awansie – jedenastki ze stolicy Dolnego Śląska postawił Banaszak, pewnie egzekwując „jedenastkę” podyktowaną za faul Mikołaja Łabojki na Krzysztofie Kurowskim. A potem w ekipie z Wrocławia wystrzeliły szampany...
A Polonia - beniaminek w tym sezonie, choć wicelider po jesieni - nie ma już matematycznych szans na 6. miejsce, więc zostaje w I lidze i sezon zakończy za tydzień w Mielcu.
Polonia Bytom – Śląsk Wrocław 1:3 (1:0)
1:0 – Gajda, 36 min (wolny), 1:1 – Banaszak, 53 min, 1:2 – Rosiak, 59 min, 1:3 – Banaszak, 75 min (karny)