To maraton, a nie sprint
W Chorzowie zaciskają zęby i pięści, bo choć za nimi dopiero dwa mecze, nerwy po falstarcie są wyraźne.
Kacper Laskowski na własnej skórze odczuł ciężar gatunkowy grania na Stadionie Śląskim. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus